Państwo wyda w przyszłym roku 977,6 mld zł, a do kasy wpłynie 695 mld zł. Różnicę, sięgającą maksymalnie 282,6 mld zł, pokryje dług. Takie liczby zapisano w projekcie ustawy budżetowej na 2027 r., który Rada Ministrów przyjęła na wtorkowym posiedzeniu na wniosek ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Jak podaje biznes.interia.pl, rząd oparł plan na założeniu, że gospodarka urośnie realnie o 3 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 2,8 proc.
Zbrojenia i szpitale na szczycie listy
Struktura wydatków nie pozostawia wątpliwości co do priorytetów. Na obronność zaplanowano 198,1 mld zł, co odpowiada ponad 4,5 proc. PKB i utrzymuje Polskę w ścisłej czołówce NATO pod względem relacji wydatków zbrojeniowych do wielkości gospodarki. Na ochronę zdrowia trafi 274,1 mld zł, o 26 mld zł więcej niż w tym roku, a dodatkowe pieniądze mają iść przede wszystkim na potrzeby pacjentów.
Nauka i szkolnictwo wyższe dostaną 46 mld zł, czyli o 2,6 mld zł więcej niż obecnie. Na drogi i kolej rząd przewidział około 77 mld zł, a na mieszkalnictwo około 6 mld zł. Trzy filary projektu to według rządu bezpieczeństwo, zdrowie i rozwój gospodarki.
| Obszar wydatków w 2027 r. | Kwota | Skala |
|---|---|---|
| Ochrona zdrowia | 274,1 mld zł | |
| Obronność | 198,1 mld zł | |
| Drogi i kolej | ok. 77 mld zł | |
| Nauka i szkolnictwo wyższe | 46 mld zł | |
| Mieszkalnictwo | ok. 6 mld zł |
Źródło: biznes.interia.pl, rp.pl
Zobacz również:
FINANSE · 30.09.2026CIT dla największych firm wzrośnie do 22 proc. Rząd przesądził też los ryczałtuDomański chwali strukturę wzrostu
Minister finansów przekonuje, że fundamenty planu są zdrowsze niż w poprzednich latach. Wzrost staje się coraz bardziej zrównoważony i nie opiera się już wyłącznie na silnym popycie konsumpcyjnym, ale w coraz większym stopniu widać przyspieszenie inwestycji, wskazywał Domański, cytowany przez rp.pl. Rząd zakłada też, że bezrobocie w Polsce pozostanie najniższe w całej Unii Europejskiej.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Prognoza inflacji na poziomie 2,8 proc. oznaczałaby powrót wskaźnika w okolice celu Narodowego Banku Polskiego. To założenie o tyle istotne, że od niego zależą planowane w budżecie waloryzacje świadczeń oraz koszty obsługi długu.
Dług zbliża się do progu ostrożnościowego
Skala deficytu ma jednak swoją cenę. Jak podaje biznes.interia.pl, relacja długu publicznego do PKB pozostanie poniżej konstytucyjnego limitu 60 proc., ale już w 2028 r. może zostać przekroczony próg 55 proc. zapisany w ustawie o finansach publicznych. Przebicie tej granicy uruchamia ustawowe procedury ograniczania wydatków, co oznaczałoby znacznie trudniejsze negocjacje budżetowe w kolejnych latach.
Projekt budżetu jest spięty z przyjętym tego samego dnia pakietem podatkowym, który od 2027 r. podnosi pierwszy próg PIT do 130 tys. zł i wprowadza pośrednią stawkę 24 proc., a jednocześnie zwiększa CIT dla największych firm z 19 do 22 proc. Dla przedsiębiorców i inwestorów kluczowa będzie teraz ścieżka projektu w Sejmie, bo od ostatecznego kształtu ustawy zależą zarówno przyszłoroczne obciążenia firm, jak i podaż obligacji, którymi rząd sfinansuje deficyt.
