Za ustawą o zabezpieczeniu społecznym osób wykonujących zawód artystyczny zagłosowało w Sejmie 232 posłów, 197 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. Wcześniej przepadł wniosek o odrzucenie projektu w całości, a posłowie zgodzili się przejść do trzeciego czytania bez odsyłania dokumentu do komisji. Przygotowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ustawa trafi teraz do Senatu.
Minister kultury Marta Cienkowska przekonywała w trakcie prac, że wokół projektu narosło wiele nieporozumień, i ucinała spekulacje o wsparciu dla znanych nazwisk. „Nie do celebrytów. Nie do gwiazd”, tak określiła adresatów nowych przepisów. Jak podaje bankier.pl, głównymi beneficjentami mają być twórcy o najniższych i nieregularnych dochodach, którzy pracują dziś głównie na umowach o dzieło, bez składek i bez prawa do zasiłków.
Dopłata dopiero poniżej progu dochodów
Wsparcie przysługuje artystom, których średni miesięczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekraczał 125 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli około 68 tys. zł brutto rocznie. Według szacunków resortu kultury z dopłat skorzysta około 21 tys. osób. „Rozpoznawalność zatem nie jest kryterium, tylko dochód”, podkreślała Cienkowska.
Mechanizm działa uzupełniająco. Dopłata podnosi składki do poziomu liczonego od minimalnego wynagrodzenia i uruchamia się wyłącznie w miesiącach, w których własne dochody artysty na to nie wystarczają. Pieniądze nie trafiają do ręki twórcy, są ewidencjonowane na kontach w ZUS i przekazywane automatycznie. „Artysta nadal sam płaci składki. Jeśli zarobi więcej, dopłata maleje albo znika”, wyjaśniała minister kultury.
ZUS przyznaje dopłatę na okres do 12 miesięcy, a uprawnienia są regularnie weryfikowane. Dochody potwierdza Krajowa Administracja Skarbowa, w pozostałym zakresie artysta składa oświadczenie pod rygorem odpowiedzialności karnej. Od decyzji ZUS przysługuje odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.
Zobacz również:
FINANSE · 10.10.2026Na te świadczenia czeka się nawet 106 dni. ZUS ma poważny problemStatus artysty nie dla przedsiębiorców
Samo nazwanie się artystą nie wystarczy. Kandydat musi wykazać udokumentowany dorobek, udowodnić, że twórczość stanowi istotną część jego aktywności zawodowej, oraz przedstawić przychody z niej w każdym z ostatnich trzech lat. Prowadzenie działalności gospodarczej wyklucza status artysty, a jej podjęcie oznacza jego wygaśnięcie.
Wnioski będzie oceniał trzyosobowy zespół, a opiniować je ma licząca 145 osób Komisja Opiniująca. Aż 120 jej członków rekomendują organizacje artystów, 10 wskazują organizacje zbiorowego zarządzania, a po 5 minister kultury, minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego i prezes ZUS. Decyzję o statusie wydaje dyrektor Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej, od której przysługuje odwołanie do ministra kultury, a następnie skarga do sądu administracyjnego. Cienkowska zapewniała, że nie powstaje żaden rejestr artystów, a państwo nie ocenia wartości sztuki, tylko to, czy ktoś faktycznie wykonuje zawód artystyczny.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
375 mln zł z budżetu państwa
W 2027 r., pierwszym pełnym roku działania, system ma kosztować około 375 mln zł. Finansowanie pochodzi w całości z budżetu państwa, a nie ze składek innych ubezpieczonych ani z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Fundusze ubezpieczeniowe i NFZ mają dzięki temu zyskać nowe wpływy.
| Pozycja wydatków w 2027 r. | Kwota | Skala |
|---|---|---|
| Dopłaty do składek | 252 mln zł | |
| Zasiłki chorobowe i inne świadczenia | 101 mln zł | |
| Obsługa systemu | 21 mln zł |
Źródło: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, za bankier.pl
Koszty administracyjne mają stanowić niecałe 6 proc. wydatków, a w czwartym roku funkcjonowania systemu już nieco ponad 2 proc. Ustawa wprowadza limit wydatków na lata 2027 do 2036 wraz z mechanizmem korygującym. Po trzech latach przewidziano ewaluację, która sprawdzi między innymi, czy ktoś nie rezygnuje z etatu lub działalności tylko po to, by wejść do systemu.
Jak pisze bankier.pl, ustawę poparli posłowie KO, PSL i Lewicy, a przeciwko głosowały PiS i Konfederacja. Spór o przepisy zapowiada się więc także w Senacie i przy biurku prezydenta. Dla samych twórców stawka jest jednak praktyczna, a nie polityczna. Osoba pracująca od zlecenia do zlecenia zyskuje po raz pierwszy ciągłość ubezpieczenia zdrowotnego i emerytalnego w miesiącach bez pracy. „Nie finansujemy karier. Zapewniamy ciągłość ubezpieczenia”, podsumowała Cienkowska.
