Europejskie aplikacje płatnicze łączą siły przeciw Visie. Blik na razie w poczekalni

Hiszpan płacący telefonem w Rzymie, Niemiec wysyłający przelew znajomemu do Lizbony i Norweg kupujący w belgijskim sklepie internetowym. Takie operacje ma umożliwić spółka, którą pod koniec września powołało pięć europejskich systemów płatności mobilnych. European Network for Payments z siedzibą w Madrycie połączy aplikacje używane przez około 130 mln Europejczyków w 13 krajach. Polskiego Blika wśród założycieli zabrakło.

- Reklama -

Wero, Bizum i Vipps pod jednym dachem

Nową spółkę, o której pisze bankier.pl, utworzyły na równych prawach włoski Bancomat, hiszpański Bizum, portugalski SIBS, operator aplikacji MB Way, nordycki Vipps MobilePay oraz EPI Company, czyli wspierana przez banki z Niemiec, Francji i Beneluksu inicjatywa rozwijająca system Wero. Przedsięwzięcie rozwija porozumienie, które ci sami partnerzy podpisali w lutym 2026 r.

Konstrukcja sieci jest przemyślana tak, by użytkownik nie musiał niczego zmieniać. Każdy system zachowuje własną markę i aplikację, a madrycka spółka zbuduje wspólny węzeł, który połączy krajowe rozwiązania oparte na europejskich standardach przelewów natychmiastowych. Według deklaracji założycieli sieć obejmie zasięgiem ponad 70 proc. ludności Unii Europejskiej i Norwegii, a wdrożenie rozłożono etapami do 2027 r. Najpierw ruszą przelewy między osobami, potem płatności w handlu internetowym, na końcu te przy sklepowych kasach.

System płatności Rynki
Wero (EPI Company) Niemcy, Francja, Belgia, Luksemburg, wkrótce Holandia i Austria
Bizum Hiszpania
Bancomat Włochy
MB Way (SIBS) Portugalia
Vipps MobilePay Norwegia, Dania, Finlandia

Źródło: komunikat założycieli ENP, bankier.pl

Stawką jest uniezależnienie od amerykańskich sieci

Słowem kluczem całego projektu jest płatnicza suwerenność. Europejski Bank Centralny w raporcie z 2025 r. wprost przyznał, że Unia w funkcjonowaniu rynku kart płatniczych mocno opiera się na rozwiązaniach spoza Wspólnoty. Visa i Mastercard obsługują 61 proc. transakcji kartowych w strefie euro, a każda płatność przechodząca przez amerykańskie sieci oznacza prowizje wypływające poza Europę i potencjalny punkt nacisku w razie politycznych napięć.

Dla banków i regulatorów znaczenie ma też kalendarz. Cyfrowe euro, które ma realizować podobne cele jako pieniądz banku centralnego, nie pojawi się przed 2029 r. Do tego czasu ENP może zbudować działającą paneuropejską alternatywę i postawić EBC w sytuacji, w której to projekt publiczny będzie musiał się integrować z prywatnym, a nie odwrotnie.

Blik deklaruje zainteresowanie, ale czeka

Na liście założycieli madryckiej spółki nie ma polskiego systemu, choć Blik od 2025 r. należy do sojuszu EuroPA, który łączy lokalne portfele z Hiszpanii, Portugalii, Włoch i Norwegii na zasadzie technicznej interoperacyjności. Operator Blika, spółka Polski Standard Płatności, w komentarzu dla serwisu cashless.pl zadeklarował zainteresowanie dołączeniem do nowej struktury.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Dla polskich użytkowników to na razie oznacza status quo. Blik działa w kraju bez zarzutu, ale za granicą wciąż opiera się głównie na kartowych szynach i pojedynczych porozumieniach. Jeśli ENP zrealizuje harmonogram, mieszkańcy kilkunastu krajów zaczną płacić swoimi aplikacjami w całej Europie, a polski system stanie przed wyborem między dołączeniem na warunkach ustalonych bez niego a pozostaniem regionalnym czempionem.

- Reklama -

Otwarta pozostaje kwestia modelu biznesowego. Założyciele zapowiadają, że spółka jest otwarta na kolejnych partnerów, którzy obejmą udziały na równych zasadach. O opłatach dla sklepów i banków na razie nie ma oficjalnych informacji, a to one zdecydują, czy europejska sieć będzie dla handlu realnie tańsza od duopolu Visy i Mastercarda. Pierwsze transgraniczne przelewy w ramach ENP mają ruszyć jeszcze przed końcem przyszłego roku.

Dla sklepów to szansa na niższe prowizje

Na nowej sieci mogą skorzystać nie tylko konsumenci, ale i handel. Dziś sklep internetowy, który chce sprzedawać klientom z kilku krajów Europy, musi akceptować karty międzynarodowych organizacji i płacić związane z tym prowizje albo integrować po kolei lokalne systemy płatności, od Blika po Bizum. Wspólny węzeł ENP ma to zmienić, bo jedna integracja otworzy dostęp do użytkowników kilkunastu krajowych portfeli naraz. Jeśli opłaty okażą się niższe od kartowych, presja na obniżki prowizji obejmie cały rynek akceptacji.

Polscy sprzedawcy internetowi, którzy coraz śmielej wychodzą na rynki południa Europy, mają więc powód, by kibicować szybkiemu wejściu Blika do madryckiej spółki. Płatność znanym lokalnym portfelem wyraźnie podnosi konwersję w e-commerce, a hiszpański czy włoski klient chętniej dokończy zakupy, płacąc Bizum albo Bancomatem, niż wpisując numer karty na obcej stronie. W tle pozostaje pytanie o niezależność technologiczną, które po doświadczeniach z odcinaniem Rosji od międzynarodowych systemów płatniczych przestało być w Europie czysto teoretyczne.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi