Rynki zareagowały na decyzję ws. Glapińskiego. W tle termin „wyprowadzenia” z NBP

Posiedzenie, na które sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej pracowała ponad 2 lata, trwało w piątek niespełna godzinę. Stosunkiem głosów 11 do 8, przy 2 wstrzymujących się, posłowie przyjęli sprawozdanie rekomendujące postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. W tym samym czasie na rynku walutowym euro kosztowało niecałe 4,38 zł, a notowania złotego pozostawały zaskakująco spokojne.

- Reklama -

Komisja podtrzymała wszystkie 8 zarzutów wobec szefa banku centralnego. Najpoważniejszy dotyczy skupu obligacji w latach 2020-2021 za co najmniej 144 mld zł, co wnioskodawcy uznają za pośrednie finansowanie deficytu budżetowego. Na liście znalazły się także interwencje walutowe osłabiające złotego, obniżki stóp procentowych oceniane przez wnioskodawców jako politycznie motywowane, utrudnianie członkom Rady Polityki Pieniężnej i zarządu dostępu do dokumentów oraz naruszenie zasady apolityczności. Prace komisji objęły 33 posiedzenia i przesłuchania ponad 50 świadków, a jej przewodniczący Zdzisław Gawlik nazwał je w rozmowie z money.pl „szermierką prawną”.

Złoty i GPW bez nerwowych ruchów

Rynek przyjął piątkową decyzję bez paniki. Jak podał money.pl, o godz. 7.00 kurs euro wynosił 4,3783 zł, a około godz. 9.20, już w trakcie obrad komisji, oscylował w pobliżu 4,3760 zł. Dolar kosztował rano około 3,89 zł, a w dalszej części sesji, według serwisu Manager Plus, około 3,92 zł. Warszawska giełda również nie uległa emocjom, bo indeks WIG20 zyskiwał w ciągu dnia około 1 proc.

Notowanie Poziom w piątek 9.10 Reakcja
EUR/PLN 4,3783 o godz. 7.00, ok. 4,376 ok. godz. 9.20 złoty lekko zyskiwał
USD/PLN ok. 3,89 rano, ok. 3,92 w trakcie sesji stabilnie, dolar globalnie słabszy
WIG20 ok. +1 proc. w trakcie sesji brak wyprzedaży na GPW

Źródło: money.pl, Manager Plus, Poland Insight; notowania śródsesyjne z 9 października 2026 r.

Analitycy XTB, cytowani przez money.pl, wskazywali, że złotemu sprzyjały czynniki globalne, przede wszystkim tańsza ropa i słabszy dolar. Spokój inwestorów tłumaczono również tym, że rekomendacja komisji nie była zaskoczeniem, bo o planowanym poparciu wniosku media pisały już w środę. Serwis Poland Insight ocenił jednak, że prawdziwy test dla złotego nadejdzie dopiero wraz z głosowaniem całej izby i rozstrzygnięciem kwestii zawieszenia prezesa NBP.

Głosowanie najwcześniej w listopadzie. Sygnał ma dać Tusk

Sprawozdanie komisji trafiło do Sejmu, ale samo w sobie nie uruchamia jeszcze procesu. Zgodnie z procedurą głosowanie plenarne może się odbyć nie wcześniej niż 21 dni po doręczeniu posłom dokumentu. Według nieoficjalnych ustaleń money.pl Sejm zajmie się sprawą najwcześniej w listopadzie, a ostateczną zgodę na uruchomienie procedury ma dać premier Donald Tusk. „Jeśli da zielone światło, procedura ruszy”, powiedział serwisowi rozmówca z kręgów prawniczych.

Money.pl podał również, że koalicja chce najpierw uporządkować sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego, którym kieruje Bogdan Święczkowski. W razie skierowania sprawy do Trybunału Stanu oskarżycielką z ramienia Sejmu ma zostać posłanka Barbara Dolniak. Otwarty pozostaje spór o wymaganą większość, bo ustawa o Trybunale Stanu mówi o bezwzględnej większości głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, podczas gdy Trybunał Konstytucyjny w styczniu 2024 r. wskazał próg 3/5 ustawowej liczby posłów, czyli 276 głosów. Prawnicy obozu rządzącego kwestionują znaczenie tego wyroku dla dalszej procedury.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Zawieszenie prezesa NBP w prawnej mgle

Uchwała Sejmu o postawieniu prezesa NBP przed Trybunałem Stanu wiąże się według ustawy z zawieszeniem go w czynnościach. Problem w tym, że Trybunał Konstytucyjny zakwestionował te przepisy w 2024 r., co tworzy niepewność prawną wokół całej operacji. Według money.pl w kuluarach pojawiły się pomysły ustanowienia dla banku centralnego kuratora lub zarządu komisarycznego, ale oba warianty budzą poważne zastrzeżenia prawne.

- Reklama -

Scenariusz zastępstwa komplikuje kalendarz kadrowy. W zarządzie NBP zasiada obecnie, razem z prezesem, 7 osób, w listopadzie wygasa kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego, a na początku 2027 r. instytucję opuści Marta Gajęcka. Ustawa wymaga od 6 do 8 członków zarządu, w tym 2 wiceprezesów, a nominacje potrzebują kontrasygnaty premiera, której Donald Tusk dotąd nie udzielał proponowanym kandydatom. Druga kadencja Glapińskiego upływa w czerwcu 2028 r.

Ekonomiści ostrzegają przed kosztami dla wiarygodności

Prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek przestrzegał w rozmowie z PAP Biznes, że zakłócenia w funkcjonowaniu banku centralnego mogłyby negatywnie wpłynąć na ciągłość nadzoru makroostrożnościowego, bo prezes NBP przewodniczy Komitetowi Stabilności Finansowej. Główny ekonomista VeloBanku Piotr Arak oceniał z kolei na łamach money.pl, że wniosek grozi chaosem prawnym i ograniczeniem zdolności NBP do reagowania na przyszłe kryzysy. Sam bank centralny uznaje zarzuty za bezpodstawne i twierdzi, że postępowanie narusza zasadę niezależności NBP oraz może sparaliżować jego pracę.

O stawce przypomina depesza Bloomberga z lutego 2024 r., przywołana przez money.pl, według której obawy o reakcję zagranicznych inwestorów i o finansowanie deficytu powstrzymywały wtedy rząd przed eskalacją sporu. Dziś w obozie rządzącym takich wahań już nie słychać. „Jest to jednoznaczne z odwołaniem go z funkcji”, tak skutki ewentualnej uchwały Sejmu opisał w rozmowie z „Rzeczpospolitą” polityk koalicji.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi