H&M mocno tnie koszty i ogranicza sieć sklepów. W jednym kwartale zamknął aż 68 placówek, a otworzył tylko 17, co pokazuje wyraźną zmianę strategii.
Na koniec lutego 2026 roku sieć miała 4050 sklepów, czyli o 163 mniej niż rok wcześniej. Firma odchodzi od modelu „więcej sklepów” i skupia się na rentowności.
Jednocześnie wyniki finansowe są mieszane. Przychody spadły do 49,6 mld koron szwedzkich, wobec 55,3 mld rok wcześniej. Sprzedaż w ujęciu porównywalnym obniżyła się o 1 proc., a dodatkowo negatywnie zadziałał kurs walut – efekt sięgnął ponad 9 pkt proc.
Mimo spadku sprzedaży firma poprawiła wyniki. Zysk netto wzrósł do 704 mln koron z 579 mln rok wcześniej.
Za poprawą stoją konkretne działania. Koszty sprzedaży i administracji spadły o 1 proc. w walutach lokalnych i aż o 9 proc. w przeliczeniu na korony. Jednocześnie marża brutto wzrosła do 50,7 proc. (z 49,1 proc.).
H&M ograniczył też zapasy – ich wartość spadła o 16 proc. rok do roku, co poprawiło płynność i efektywność działania.
Firma jasno sygnalizuje, że zmienia podejście do biznesu. Zamiast rozwijać sieć sklepów, stawia na kontrolę kosztów i poprawę marż.
Nie bez znaczenia jest sytuacja klientów. Konsumenci wydają mniej i ostrożniej, co było szczególnie widoczne na początku kwartału po okresie Black Friday. Dopiero końcówka przyniosła poprawę dzięki nowym kolekcjom wiosennym.
Rynek staje się coraz trudniejszy. H&M musi konkurować nie tylko z innymi sieciami modowymi, ale też z tanimi dyskontami i sprzedażą internetową.
Polska pozostaje ważnym rynkiem dla firmy, ale konkurencja w regionie Europy Środkowo-Wschodniej jest bardzo silna.
Równolegle H&M rozwija działania ekologiczne. W 2025 roku 32 proc. materiałów pochodziło z recyklingu, a 91 proc. było materiałami zrównoważonymi lub pozyskiwanymi odpowiedzialnie.
źródło: dlahandlu.pl
