Przez lata zarobki prezesa największej polskiej spółki rozpalały wyobraźnię opinii publicznej, a konkretne kwoty pozostawały rozproszone po raportach rocznych. Teraz money.pl zestawił dane z oficjalnych sprawozdań finansowych Orlenu. W 2023 r., ostatnim pełnym roku na stanowisku, Daniel Obajtek zarobił w koncernie 1 mln 672 tys. zł, czyli średnio około 140 tys. zł miesięcznie.
Podwyżka szybsza niż pensje Polaków
Rok wcześniej wynagrodzenie ówczesnego prezesa wyniosło 1 mln 398 tys. zł. Oznacza to wzrost o około 20 proc. rok do roku, wyraźnie szybszy niż tempo, w jakim rosły w tym samym czasie przeciętne wynagrodzenie i płaca minimalna. Sprawozdania nie rozbijają kwot na pensję zasadniczą i premie, pokazują jedynie łączne sumy wypłacone członkom zarządu.
Ciekawie wygląda końcówka tej historii. Obajtek przestał kierować Orlenem 5 lutego 2024 r., a za niespełna sześć tygodni pracy w tamtym roku otrzymał 651 tys. zł. W przeliczeniu na dzień roboczy to stawka, o jakiej zdecydowana większość polskich menedżerów może tylko pomarzyć.
| Okres | Wynagrodzenie Daniela Obajtka w Orlenie | Skala |
|---|---|---|
| 2022 | 1 398 tys. zł | |
| 2023 | 1 672 tys. zł | |
| 1.01-5.02.2024 | 651 tys. zł |
Źródło: sprawozdania finansowe Orlenu, za money.pl
Następca zaczął skromniej
Dane ze sprawozdań pozwalają też porównać warunki, na jakich pracuje obecny szef koncernu. Ireneusz Fąfara, który objął stery 11 kwietnia 2024 r., zarobił do końca tamtego roku 1 mln 7 tys. zł. Na 2025 r. jego wynagrodzenie podstawowe ustalono na 1 mln 498 tys. zł, a więc poniżej poziomu, jaki poprzednik osiągał łącznie z premiami w szczytowym okresie.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Money.pl zauważa, że zarobki Obajtka z 2023 r. przewyższały dzisiejsze uposażenie posłów do Parlamentu Europejskiego. To o tyle znaczące, że były prezes Orlenu zasiada obecnie właśnie w europarlamencie, dokąd trafił z list Prawa i Sprawiedliwości.
Pensja to tylko część rozliczeń z tamtą epoką
Obajtek kierował Orlenem przez większość ośmiu lat rządów PiS i uchodził wtedy za jedną z najbardziej decyzyjnych osób w państwie. Pod jego rządami koncern połączył się z Lotosem i PGNiG, a także przejął Polska Press. Część tamtych decyzji, w tym sprzedaż aktywów Lotosu i politykę cenową z końcówki 2023 r., badają dziś prokuratura i komisje, a w areszcie w związku ze śledztwem dotyczącym zaniżania cen paliw przed wyborami znalazło się ostatnio kilku menedżerów spółki.
Ujawnione kwoty wpisują się w szerszą dyskusję o wynagrodzeniach w spółkach Skarbu Państwa, które od lat balansują między rynkowymi stawkami za zarządzanie gigantami a społeczną wrażliwością. Przy 140 tys. zł miesięcznie trudno o lepsze paliwo do tej debaty.

