NBP pokazał nowe dane o inflacji. Jeden szczegół niepokoi ekonomistów

W tym samym tygodniu, w którym GUS potwierdził skok inflacji do 4,1 proc., Narodowy Bank Polski pokazał drugą stronę cenowej układanki. Inflacja bazowa, liczona bez cen żywności i energii, spadła we wrześniu do 3,1 proc. z 3,3 proc. miesiąc wcześniej, a w ujęciu miesięcznym wyniosła równe zero. Odczyt wypadł lepiej od prognoz ekonomistów, którzy spodziewali się 3,2 proc., ale pozostałe miary publikowane przez bank centralny mówią zupełnie co innego.

- Reklama -

Jedna miara spada, dwie wyraźnie przyspieszyły

NBP co miesiąc wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej i tym razem każdy z nich opowiada inną historię. Inflacja po wyłączeniu cen administrowanych, czyli tych ustalanych lub zatwierdzanych przez państwo, podskoczyła z 3,3 do 4,1 proc. Wskaźnik po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wzrósł z 3,6 do 4,0 proc. Jedynie 15-procentowa średnia obcięta pozostała na poziomie 2,8 proc., dokładnie tym samym co w sierpniu.

Wskaźnik (rok do roku) Wrzesień 2026 Sierpień 2026
Inflacja bazowa (bez żywności i energii) 3,1 proc. 3,3 proc.
Bez cen administrowanych 4,1 proc. 3,3 proc.
Bez cen najbardziej zmiennych 4,0 proc. 3,6 proc.
15-proc. średnia obcięta 2,8 proc. 2,8 proc.
Inflacja CPI (GUS) 4,1 proc. 3,4 proc.

Źródło: NBP, GUS

Komentujący dane analityk bankier.pl ocenił, że obraz inflacji jest po tych publikacjach co najmniej niejednoznaczny. Główna miara bazowa ustabilizowała się powyżej celu NBP, który wynosi 2,5 proc., choć wciąż mieści się w paśmie dopuszczalnych odchyleń o jeden punkt procentowy w każdą stronę. Do celu wskaźnik zbliżył się ostatni raz w lutym tego roku, po ponad sześciu latach nieprzerwanego przekraczania go.

Paliwa podbiły główny licznik

Za rozjazd między spadającą inflacją bazową a rosnącym wskaźnikiem GUS odpowiadają przede wszystkim stacje paliw. Jak wylicza bankier.pl, benzyna była we wrześniu droższa niż rok wcześniej o ponad 30 proc., a olej napędowy o blisko 46 proc. To właśnie te pozycje wypchnęły wrześniowy CPI na 4,1 proc. z 3,4 proc. w sierpniu, choć jeszcze w czerwcu wskaźnik wynosił 2,5 proc.

Od 3 października rząd przywrócił pakiet Ceny Paliwa Niżej, który obniżył VAT na paliwa z 23 do 8 proc. i przywrócił ceny maksymalne ogłaszane przez ministra energii. Program ma obowiązywać do końca roku, więc październikowy odczyt inflacji pokaże efekt odwrotny do wrześniowego. Ceny przy dystrybutorach spadły skokowo, ale dla wskaźników bazowych, które energię pomijają, ta ulga pozostanie niewidoczna.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

RPP dostała argumenty w obie strony

Dla Rady Polityki Pieniężnej nowe dane są kłopotliwe. Przy inflacji 4,1 proc. i stopie referencyjnej 3,8 proc. realna stopa procentowa zeszła poniżej zera, co zwykle osłabia argumenty za obniżkami. Z drugiej strony spadek głównej miary bazowej poniżej prognoz pokazuje, że presja cenowa w usługach i towarach poza energią faktycznie słabnie.

Członkini Rady Gabriela Masłowska powiedziała w rozmowie z bankier.pl, że nie wyklucza ruchu już w grudniu, uzależniając go od dalszego przebiegu inflacji. Najbliższe posiedzenie decyzyjne RPP zaplanowano na 4 listopada. Do tego czasu Rada pozna jeszcze wstępny odczyt inflacji za październik, pierwszy w pełni objęty działaniem pakietu paliwowego.

- Reklama -

Dla firm i kredytobiorców rozstrzygnięcie ma wymierne znaczenie. Każde ćwierć punktu procentowego niżej to niższe raty kredytów złotowych i tańsze finansowanie obrotowe, ale decyzja zapadnie dopiero wtedy, gdy RPP uzna, że wrześniowy skok cen był jednorazowym epizodem paliwowym, a nie początkiem nowej fali drożyzny.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi