Inflacja w USA znowu zaskoczyła. Dolar depcze złotemu po piętach

Amerykańska drożyzna po raz kolejny okazała się bardziej uparta, niż zakładali analitycy, a rachunek za to zaskoczenie płacą także posiadacze złotego. Rządowe Biuro Statystyki Pracy poinformowało, że inflacja CPI w Stanach Zjednoczonych wzrosła we wrześniu do 3,7 proc. rok do roku, podczas gdy ekonomiści oczekiwali 3,6 proc. W ujęciu miesięcznym ceny poszły w górę aż o 0,6 proc. Po publikacji danych dolar wyraźnie się umocnił, a kurs USD/PLN testował okolice 3,93 zł, jak relacjonowała PAP Biznes.

- Reklama -

Paliwa ciągną wskaźnik, bazowa daje nadzieję

Struktura odczytu przynosi jedno pocieszenie. Inflacja bazowa, z wyłączeniem cen żywności i energii, wyniosła 2,6 proc. rok do roku i 0,3 proc. miesiąc do miesiąca, co oznacza, że presja cenowa poza paliwami pozostaje umiarkowana. Jak zauważa wnp.pl, to właśnie drogie paliwa napędzają amerykański wskaźnik, a ich ceny odzwierciedlają napięcia wokół bliskowschodnich szlaków transportu ropy.

Dane z USA za wrzesień Odczyt Prognoza
Inflacja CPI rok do roku 3,7 proc. 3,6 proc.
Inflacja CPI miesiąc do miesiąca 0,6 proc. brak konsensusu w danych
Inflacja bazowa rok do roku 2,6 proc. bez zaskoczenia

Źródło: Biuro Statystyki Pracy USA, bankier.pl

Rynek rzuca monetą w sprawie ruchu Fed

Dane natychmiast przełożyły się na oczekiwania wobec Rezerwy Federalnej. Jak wylicza XTB, implikowane przez rynek prawdopodobieństwo październikowej podwyżki stóp wzrosło do około 50 proc., a bankier.pl zwraca uwagę, że Fed może w tym roku jeszcze raz sięgnąć po zacieśnienie polityki. Dla rynków wschodzących, w tym Polski, taka perspektywa oznacza silniejszego dolara i droższe finansowanie w amerykańskiej walucie.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Reakcja była podręcznikowa. Dolar zyskał do głównych walut, rentowności amerykańskich obligacji poszły w górę, a złoty oddał część wcześniejszych zysków wobec amerykańskiej waluty, pozostając jednocześnie stabilnym wobec euro. Analitycy cytowani przez PAP Biznes oceniają, że kurs EUR/PLN powinien w najbliższym czasie konsolidować, ale ryzyko dalszego wzrostu USD/PLN pozostaje realne.

Droższy dolar to droższe paliwa i elektronika

Dla polskiego portfela kurs amerykańskiej waluty to nie abstrakcja. W dolarach rozliczane są ropa naftowa, gaz i większość elektroniki, więc im mocniejszy dolar, tym trudniej o spadki cen na stacjach i w sklepach ze sprzętem, nawet gdy surowce na światowych rynkach tanieją. Silny dolar podnosi też koszty obsługi tej części polskiego długu i kontraktów zbrojeniowych, które denominowane są w amerykańskiej walucie.

Najbliższe tygodnie upłyną więc pod znakiem gry nerwów między Fed a rynkiem. Jeśli amerykański bank centralny faktycznie podniesie stopy, presja na złotego może przybrać na sile i przetestować psychologiczną granicę 4 zł za dolara, o której rynek dyskutuje od kilku dni. Scenariusz przeciwny wymaga tego, czego wrześniowe dane nie pokazały: wyraźnego sygnału, że amerykańska inflacja wraca do celu.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi