Giganci z Wall Street pokazali wyniki. Inwestorzy zaczęli uciekać

Sezon publikacji wyników za trzeci kwartał na Wall Street tradycyjnie otworzyły wielkie banki i trudno o gorszy prolog. Akcje Citigroup spadły we wtorek o ponad 5 proc., JPMorgan stracił blisko 1 proc., a Wells Fargo ponad 3 proc. Jak podaje PAP Biznes, indeks sektora bankowego KBW jest już około 12 proc. poniżej sierpniowego szczytu, czyli przekroczył próg technicznej korekty.

- Reklama -

Największy bank świata poniżej oczekiwań

JPMorgan, największy amerykański bank, zarobił w trzecim kwartale 5,75 dolara na akcję, podczas gdy rynek oczekiwał 5,93 dolara. Przychody wyniosły 50,17 mld dolarów wobec prognozowanych 51,23 mld. W Citigroup zawiodły przychody z handlu akcjami, obligacjami, walutami i surowcami, które wypadły poniżej oczekiwań analityków. Rozczarował także Wells Fargo z przychodami 21,87 mld dolarów wobec konsensusu 22,31 mld. Na tym tle wyróżnił się Goldman Sachs, którego zysk na akcję wyniósł 17,01 dolara wobec oczekiwanych 13,09 dolara, choć i jego akcje zakończyły dzień minimalnie pod kreską.

Bank Wynik vs oczekiwania Reakcja kursu
JPMorgan zysk 5,75 USD na akcję wobec 5,93 USD prognozy minus ok. 1 proc.
Citigroup przychody z tradingu poniżej oczekiwań minus ponad 5 proc.
Wells Fargo przychody 21,87 mld USD wobec 22,31 mld USD prognozy minus ponad 3 proc.
Goldman Sachs zysk 17,01 USD na akcję wobec 13,09 USD prognozy minus 0,2 proc.

Źródło: PAP Biznes, za bankier.pl

„Banki wciąż pokazują dobre wyniki, ale oczekiwania były wysokie, a wyższe oczekiwania to ryzyko dla wszystkich spółek w tym sezonie”, ocenia Rebecca Walser z Walser Wealth Management, cytowana przez PAP Biznes. Wolf von Rotberg z banku J Safra Sarasin dodaje, że uwaga inwestorów skupi się teraz na jakości portfeli kredytowych, aktywności na rynkach kapitałowych i wynikach tradingu, a banki muszą wykazać się mocnym wzrostem akcji kredytowej i marży odsetkowej.

Indeksy na lekkim minusie, ropa wciąż wysoko

Rozczarowanie bankami nie wywołało paniki na szerokim rynku. Dow Jones spadł o 0,35 proc., do 51 670 punktów, S&P 500 o symboliczne 0,02 proc., a Nasdaq o 0,15 proc. Według danych LSEG zyski spółek z S&P 500 mają w trzecim kwartale wzrosnąć o 30,6 proc., głównie za sprawą technologii i energetyki. Powodów do optymizmu dostarczyła Meta, która drożała o ponad 2 proc. po premierze modelu AI Muse Wonder, oraz Apple z wzrostem o 1 proc. po zaprezentowaniu domowego huba HomeView.

Presję czuli za to producenci czipów pamięci. Micron tracił blisko 4 proc. po doniesieniach o postępach chińskiego CXMT. „Chiński postęp może bezpośrednio konkurować z Samsungiem i SK Hynix, których ogromne zyski wynikały w równym stopniu z ograniczeń podaży, co z mocnego popytu”, wskazuje Nic Puckrin z Coin Bureau. Na rynku surowców listopadowe kontrakty na ropę WTI drożały o 1,21 proc., do 94,90 dolara za baryłkę, a grudniowy Brent kosztował 106,52 dolara.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Sygnał ostrzegawczy także dla GPW

Kondycja amerykańskich banków to dla warszawskiej giełdy więcej niż ciekawostka. Banki ważą w indeksie WIG20 najwięcej ze wszystkich sektorów, a kierunek wyznaczany przez zagranicznych gigantów często przekłada się na nastawienie globalnych funduszy do całej branży finansowej. Jeśli korekta na amerykańskich bankach się pogłębi, trudno liczyć, że polskie instytucje pozostaną na nią obojętne, zwłaszcza po tegorocznych rekordach notowań na GPW.

Prawdziwy test dopiero przed rynkiem. W kolejnych dniach wyniki pokażą następne instytucje finansowe, a potem sezon rozkręcą spółki technologiczne, od których zależy, czy prognozowany 30-procentowy wzrost zysków w S&P 500 zostanie obroniony. Po wtorkowej sesji inwestorzy wiedzą jedno: sama dobra koniunktura już nie wystarcza, liczy się bicie coraz wyżej zawieszanej poprzeczki.

- Reklama -

Poprzeczka zawieszona na rekordowej wysokości

Tegoroczna hossa wyniosła amerykańskie indeksy na historyczne szczyty, a wyceny banków rosły szybciej niż ich zyski. W takim otoczeniu nawet solidne wyniki przestają wystarczać, bo rynek płaci za przyszłość, która musi być lepsza od teraźniejszości. Dane makro dokładają niepewności: optymizm małych firm według NFIB spadł we wrześniu do 97,9 punktu, poniżej prognoz, choć sprzedaż domów na rynku wtórnym zaskoczyła wzrostem do 3,99 mln w ujęciu zannualizowanym. Gospodarka wysyła więc mieszane sygnały, a drogi pieniądz i ropa powyżej 100 dolarów za baryłkę każą inwestorom uważniej liczyć, ile z bankowych zysków przetrwa ewentualne pogorszenie jakości kredytów.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi