Państwowy gigant wychodzi ze strat. Jego cukrownie mają produkować gaz

Jeszcze rok temu Krajowa Grupa Spożywcza była symbolem kłopotów państwowych holdingów, z wynikiem 300 mln zł pod kreską. Teraz wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona ogłasza, że według wstępnych szacunków rok obrotowy 2025/26 grupa zamknie bez straty, i przedstawia strategię, w której rolniczy gigant wchodzi w energetykę. Przy cukrowniach grupy ma powstać do sześciu biometanowni.

- Reklama -

Wysłodki zamiast odpadu staną się paliwem

Pomysł opiera się na surowcu, który KGS i tak produkuje przy okazji. Biometanownie mają przetwarzać wysłodki buraczane, czyli produkt uboczny kampanii cukrowniczych, na gaz o jakości pozwalającej zasilać sieć. Jak informuje biznes.pap.pl, instalacje staną bezpośrednio przy zakładach cukrowych, co wyeliminuje koszty transportu surowca i obniży rachunki samych cukrowni za energię.

Pierwsze dwie inwestycje mają ruszyć już w 2027 r. Do ich budowy KGS powoła spółkę celową wspólnie z grupą Enea, a każda z instalacji ma mieć moc blisko 10 MW. Jeśli pilotażowe projekty się sprawdzą, w kolejnych latach holding rozszerzy program do sześciu biometanowni zapowiedzianych w strategii.

Od 300 mln zł straty do zera

Energetyczny zwrot to element szerszego planu naprawczego. Poprzedni rok obrotowy KGS zamknęła stratą sięgającą 300 mln zł, obciążona m.in. trudną sytuacją na rynku zbóż po napływie taniego surowca z Ukrainy i kosztami rozproszonej struktury. Jak podaje wiadomoscihandlowe.pl, obecny rok ma się skończyć bez straty, a grupa zamiast wyprzedaży aktywów szykuje falę przejęć.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Nowa strategia nie przewiduje sprzedaży żadnej ze spółek holdingu. Wiceminister Wrona podkreśla, że KGS ma realnie wpływać na rynek rolno-spożywczy, stabilizując ceny skupu dla rolników i konkurując z prywatnymi koncernami. Lista celów akwizycyjnych pozostaje na razie tajemnicą, podobnie jak budżet całego programu inwestycyjnego.

Biometan kusi kolejne branże

KGS wpisuje się w szerszy trend, bo biometan staje się jednym z najgorętszych tematów polskiej energetyki. Krajowy potencjał produkcji szacowany jest na miliardy metrów sześciennych rocznie, a zainteresowanie instalacjami deklarują zarówno spółki energetyczne, jak i przemysł spożywczy, który dysponuje odpadami organicznymi idealnymi do fermentacji.

Dla rolników współpracujących z cukrowniami KGS projekt może oznaczać dodatkowe źródło przychodów, a dla samej grupy uniezależnienie części kosztów od rynkowych cen gazu i prądu. Czy państwowy holding zdoła przeprowadzić inwestycje w zapowiadanym tempie, okaże się w 2027 r., gdy pierwsze dwie instalacje mają wyjść z fazy planów na place budowy.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi