Ten bank policzy 17 zł za pomoc konsultanta. Klientów ma obsłużyć AI

Telefon do banku z prostą sprawą przestanie być darmowy. Od 1 grudnia 2026 r. Nest Bank pobierze 17 zł za pomoc konsultanta w sprawach, które klient może załatwić samodzielnie w bankowości internetowej lub u bankowego asystenta opartego na sztucznej inteligencji. Jak pisze forsal.pl, opłata obejmie między innymi telefoniczne sprawdzenie salda, przegląd historii transakcji, pytania o oprocentowanie czy złożenie wniosku o kartę. Samo połączenie z infolinią pozostanie bezpłatne, bank wyceni dopiero pracę pracownika, który wyręcza klienta w czynnościach dostępnych w aplikacji.

- Reklama -

Pieniądze nie będą pobierane automatycznie ani z zaskoczenia. Konsultant ma najpierw poinformować dzwoniącego, jak załatwić sprawę samodzielnie w serwisie internetowym lub z pomocą N!Asystenta. Opłata pojawi się dopiero wtedy, gdy klient mimo tej podpowiedzi poprosi o wykonanie dyspozycji przez pracownika i jednoznacznie zaakceptuje jej koszt.

Za co bank nie weźmie ani złotówki

Lista wyłączeń jest długa i obejmuje przede wszystkim kwestie bezpieczeństwa. Bez opłaty pozostaną zastrzeżenie karty, blokada i odblokowanie instrumentu płatniczego, zmiana limitów transakcyjnych oraz włączanie i wyłączanie płatności zbliżeniowych. Darmowe będą także reklamacje, zgłoszenia nieautoryzowanych transakcji, zmiana danych osobowych, wypowiedzenie umowy, odwołanie pełnomocnictwa, sprzeciw wobec zmian regulaminu oraz sprawy związane z ochroną danych osobowych.

Nowy cennik nie dotknie również spraw, których po prostu nie da się załatwić zdalnie, ani sytuacji, w których bankowość elektroniczna nie działa z winy banku. Na dotychczasowych zasadach obsługiwane będą konta osób małoletnich. W praktyce oznacza to, że zapłacą wyłącznie ci klienci, którzy świadomie wybiorą wygodę rozmowy z człowiekiem zamiast kilku kliknięć w aplikacji.

Asystent AI przejął już 40 proc. dyspozycji

Decyzja banku ma drugie dno. Nest Bank od dwóch lat rozwija N!Asystenta, czyli narzędzie oparte na sztucznej inteligencji, które wykonuje przelewy, opłaca faktury ze zdjęcia i zmienia ustawienia konta. Serwis cashless.pl podaje, że asystent realizuje już około 40 proc. dyspozycji klientów, a licząc wszystkie kanały samoobsługi, bez udziału pracownika załatwianych jest 70 proc. spraw. Do końca 2026 r. wskaźnik ma sięgnąć 90 proc.

Według forsal.pl w samym sierpniu N!Asystent obsłużył 31 tys. rozmów, co odpowiadało 41 proc. całej obsługi klienta w tym kanale. Bank chwali się skutecznością odpowiedzi przekraczającą 90 proc. oraz pozytywnymi ocenami od ponad 99 proc. użytkowników narzędzia. Jeszcze w październiku ma zadebiutować kolejna generacja asystenta, która rozszerzy katalog obsługiwanych operacji.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Samoobsługa w Nest Banku Udział Skala
Dyspozycje realizowane przez N!Asystenta ok. 40 proc.
Sprawy załatwiane bez udziału konsultanta (wszystkie kanały) 70 proc.
Cel banku na koniec 2026 r. 90 proc.

Źródło: cashless.pl, forsal.pl

Banki wyceniają kontakt z człowiekiem

Nest Bank tłumaczy zmianę tym, że konsultanci mają zyskać czas na pomoc w sprawach trudnych i skomplikowanych, których bot nie rozwiąże. To kierunek, w którym podąża cały sektor finansowy. Forsal.pl przypomina przykład fintechu Klarna, w którym już w 2024 r. sztuczna inteligencja obsługiwała 75 proc. czatów z klientami. Proste operacje trafiają do kanałów cyfrowych, a praca człowieka staje się usługą premium.

- Reklama -

Dla klientów oznacza to nową pozycję w cenniku i konieczność zmiany przyzwyczajeń. 17 zł za jednorazową przysługę konsultanta to stawka porównywalna z miesięczną opłatą za prowadzenie rachunku w wielu polskich bankach. Osoby, które dotąd wszystkie sprawy wolały załatwiać głosem, od grudnia zapłacą za ten komfort, chyba że przekonają się do aplikacji albo rozmowy z botem. Pozostali odczują zmianę tylko wtedy, gdy infolinia okaże się jedyną dostępną drogą, a wtedy opłaty nie będzie.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi