Zmiana systemu transakcyjnego miała być dla warszawskiej giełdy operacją na otwartym sercu, a wyszło świętowanie. We wtorek, w drugim dniu działania nowego systemu WATS, indeks szerokiego rynku WIG wzrósł o 1,58 proc. do 159 012 pkt i w trakcie sesji ustanowił historyczny rekord na poziomie 159 338,95 pkt. Obroty sięgnęły 2,3 mld zł wobec 1,9 mld zł dzień wcześniej, a inwestorzy wrócili do kupowania, jakby żadnej rewolucji technologicznej nie było.
Banki znów ciągną hossę
Jak relacjonuje bankier.pl, indeks blue chipów WIG20 zyskał we wtorek 1,61 proc. i dotarł do 4225 pkt, zaledwie około 20 pkt od wrześniowego rekordu. Jeszcze mocniej rosły średnie spółki, bo mWIG40 poszedł w górę o 1,83 proc. Motorem wzrostów był sektor bankowy. Indeks WIG-Banki zyskał około 3 proc., a akcje mBanku i Aliora drożały po ponad 3,6 proc. Rynek dobrze przyjął informacje mBanku dotyczące kosztów ryzyka prawnego kredytów walutowych.
Kupującym sprzyjało też umocnienie złotego, bo dolar osłabił się wobec polskiej waluty o 0,5 proc., co tradycyjnie przyciąga na GPW zagraniczny kapitał. Wśród pojedynczych spółek wyróżnił się Budimex, który zyskał 4,56 proc. po wyborze jego oferty w czeskim przetargu drogowym o wartości około 12,76 mld zł. Cyfrowy Polsat wzrósł o 5,21 proc., kontynuując trwającą od ośmiu tygodni serię wzrostów. Rekordom w Warszawie towarzyszyły nowe szczyty za oceanem, gdzie S&P 500 zyskał 0,5 proc., a Nasdaq 0,6 proc.
Prawie 100 proc. na jednej sesji
Prawdziwa sensacja rozegrała się jednak dzień wcześniej, na pierwszej sesji prowadzonej w systemie WATS. Kurs przemysłowej spółki Remak-Energomontaż otworzył się w poniedziałek na poziomie 19,45 zł wobec 10,50 zł na ostatnim zamknięciu, co oznaczało skok o 93,53 proc. Chwilę po otwarciu notowania dotarły do 19,60 zł, czyli o 95 proc. wyżej. Kapitalizacja firmy wzrosła z 30,15 mln zł do około 58 mln zł w kilka minut.
| Remak-Energomontaż | Wartość | Skala |
|---|---|---|
| Kurs na zamknięciu w czwartek | 10,50 zł | |
| Otwarcie w poniedziałek | 19,45 zł | |
| Cena w zapowiedzianym wezwaniu Zarmenu | 20,05 zł |
Źródło: bankier.pl, GPW
Zobacz również:
FINANSE · 05.10.2026GPW uruchomiła własny system. Inwestorzy muszą złożyć zlecenia od nowaWezwanie prawie dwa razy powyżej kursu
Za eksplozją kursu stoi ogłoszony w piątek zamiar wezwania. Zarmen, akcjonariusz kontrolujący 51,61 proc. głosów w spółce, zapowiedział skup pozostałych akcji po 20,05 zł za sztukę, czyli niemal dwukrotnie powyżej ówczesnej ceny rynkowej. Informacja pojawiła się najpierw w serwisie PAP Biznes, a napór kupujących był tak duży, że w piątek handel akcjami spółki w praktyce się nie rozpoczął. Teoretyczny kurs otwarcia wskazywał wówczas wzrost o 94 proc.
W poniedziałek zadziałały już nowe reguły WATS, w którym faza przed otwarciem i samo otwarcie zostały połączone w jedną aukcję. Jak wyjaśniła giełda w komentarzu cytowanym przez bankier.pl, nowe zasady widełek dopuszczały w fazie aukcji zlecenia z ceną do 22 zł. Po pięciu minutach notowań instrument przeszedł w stan dodatkowej równowagi, a przewodniczący sesji podjął decyzję o wznowieniu obrotu około godziny 10, uzasadniając to wagą informacji o wezwaniu. Do godziny 13 obroty akcjami spółki przekroczyły milion złotych.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Nowy system zdał pierwszy test
Skok Remaku stał się mimowolnym testem granicznych scenariuszy nowego systemu. Poprzednie rozwiązanie, kupione przed laty od nowojorskiej giełdy, zatrzymałoby notowania znacznie wcześniej przez sztywne widełki statyczne. WATS pozwolił rynkowi od razu wycenić spółkę w okolicach ceny z wezwania, dzięki czemu akcjonariusze mniejszościowi mogli sprzedawać papiery blisko 20,05 zł już w poniedziałek, zamiast czekać tygodniami na rozliczenie wezwania.
Dla inwestorów indywidualnych wnioski są dwa. Po pierwsze, migracja na własny system giełdy nie zakłóciła handlu, a rosnące obroty wskazują, że duzi gracze wrócili do stołu. Po drugie, mechanika ustalania kursów w sytuacjach skrajnych działa teraz inaczej niż przez ostatnie ćwierć wieku, co widać było na przykładzie Remaku. Rekord WIG z wtorkowej sesji podbija przy tym tegoroczny bilans warszawskiego parkietu, który pozostaje jednym z najmocniejszych rynków w Europie.
Migracja wymusiła wyczyszczenie arkuszy
Weekendowa przesiadka na WATS była największą operacją technologiczną na GPW od kwietnia 2013 r., gdy giełda uruchamiała kupiony za granicą system UTP. Tym razem parkiet przeszedł na rozwiązanie zbudowane własnymi siłami, co docelowo ma obniżyć koszty utrzymania i pozwolić szybciej wdrażać nowe typy zleceń oraz instrumentów. Cenę zapłacili inwestorzy, bo wszystkie aktywne zlecenia z terminem ważności wykraczającym poza piątkową sesję zostały przy migracji anulowane i trzeba je było składać od nowa.
Wtorkowe dane sugerują, że rynek szybko uporał się z tą niedogodnością. Rosnące obroty i nowe rekordy indeksów oznaczają, że arkusze zleceń zapełniły się ponownie w ciągu dwóch sesji. Słabiej na tym tle wypadły jedynie najmniejsze spółki, bo indeks sWIG80 zyskał we wtorek tylko 0,24 proc., co pokazuje, że kapitał płynie obecnie przede wszystkim do dużych i średnich firm z najpłynniejszych segmentów rynku.
