Negocjacje w Radzie Dialogu Społecznego zakończyły się fiaskiem i ostatnie słowo należało do rządu. Rada Ministrów wydała rozporządzenie, które od stycznia podniesie pensje w setkach tysięcy firm w całym kraju. Przedsiębiorcy policzyli już, ile będzie ich kosztowała ta decyzja, a rachunek idzie w miliardy złotych. Część z nich otwarcie zapowiada, że przerzuci nowe obciążenia na klientów.
Rozporządzenie w Dzienniku Ustaw. 4950 zł brutto od stycznia
Od 1 stycznia 2027 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wzrośnie do 4950 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa dla zleceniobiorców do 32,30 zł. Rozporządzenie Rady Ministrów z 14 września 2026 r. zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1213, o czym informowały serwisy money.pl i pit.pl. Wobec braku porozumienia partnerów społecznych rząd podjął decyzję samodzielnie i utrzymał kwoty zaproponowane jeszcze w czerwcu.
Podwyżka wyniesie 144 zł brutto, czyli 3 proc. wobec obowiązujących w 2026 r. 4806 zł. Stawka godzinowa pójdzie w górę o 90 gr z poziomu 31,40 zł. Pracownik zatrudniony na pełny etat otrzyma na rękę ok. 3704 zł, a więc o ok. 98 zł więcej niż obecnie, jak wyliczył serwis pit.pl. Według szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podwyżka obejmie ok. 1,58 mln osób.
Ponad 3,2 mld zł. Tyle firmy dopłacą do podwyżki
Z oceny skutków regulacji przygotowanej przez resort pracy, którą opisały serwisy biznes.interia.pl i superbiz.se.pl, wynika, że małe i średnie przedsiębiorstwa poniosą dodatkowe koszty w wysokości 2 mld 912,2 mln zł rocznie, a duże firmy 321,2 mln zł. Łączny rachunek dla biznesu przekroczy zatem 3,2 mld zł. Gospodarstwa domowe mają w tym samym czasie zyskać ok. 2,2 mld zł, a sektor finansów publicznych ok. 1 mld zł netto.
Wyższa pensja brutto to tylko część obciążeń. Po doliczeniu składek finansowanych przez pracodawcę, w tym emerytalnej, rentowej i wypadkowej oraz wpłat na Fundusz Pracy i FGŚP, pełny koszt zatrudnienia pracownika z minimalnym wynagrodzeniem sięgnie w 2027 r. ok. 5964 zł miesięcznie. Oznacza to wzrost o ok. 173 zł miesięcznie i ok. 2082 zł rocznie na jeden etat w porównaniu z 2026 r.
Zobacz również:
BIZNES · 10.10.2026Te stawki obowiązują na stacjach do poniedziałku. Diesel przebił 8 złPrawie połowa firm podniesie ceny. Co piąta rozważa zwolnienia
Reakcje przedsiębiorstw zbadał Polski Instytut Ekonomiczny, który na początku września przepytał 500 firm w ramach Miesięcznego Indeksu Koniunktury. Wyniki opisał serwis money.pl. Wśród firm zatrudniających pracowników z pensją minimalną 48 proc. zadeklarowało, że w odpowiedzi na podwyżkę podniesie ceny produktów lub usług. Spadku marży spodziewa się 28 proc. badanych, a 20 proc. wskazało ograniczenie zatrudnienia jako prawdopodobny skutek.
Najczęściej podwyżki cen zapowiada budownictwo, gdzie taką reakcję wskazało 50 proc. firm. W usługach odsetek ten wyniósł 42 proc., w transporcie i logistyce 22 proc., a w handlu 15 proc. Z badania wynika również, że przedsiębiorstwa, których miesięczna sprzedaż spadła o ponad 10 proc., wskazywały redukcję zatrudnienia 2,4 razy częściej niż pozostałe. Ryzyko dostrzega sam resort pracy, który w ocenie skutków regulacji przyznał, że „niektórzy pracodawcy mogą zdecydować się na ograniczenie zatrudnienia”. Największej presji ministerstwo spodziewa się w branżach pracochłonnych, opartych na nisko opłacanych pracownikach.
Pracodawcy poparli rząd. Związki chciały 5200 zł
W Radzie Dialogu Społecznego strona pracodawców jednogłośnie poparła rządową propozycję 3 proc. wzrostu, o czym informował serwis infor.pl. Wcześniej Konfederacja Lewiatan postulowała podwyżkę o 2,5 proc., do 4879 zł, argumentując, że priorytetem powinno być utrzymanie realnej wartości płac. Związki zawodowe domagały się wzrostu przynajmniej do 5200 zł, czyli o 8,2 proc. Wspólnego stanowiska nie udało się wypracować, więc o kwocie przesądziła Rada Ministrów.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Resort pracy prognozował przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2027 r. na 9971 zł, co oznacza, że płaca minimalna będzie stanowiła ok. 49,6 proc. tej kwoty. Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich ocenił w rozmowie z rp.pl, że relacja płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia pozostanie „zbliżona do 50 proc.”, a więc utrzyma się na poziomie wskazywanym w unijnej dyrektywie o adekwatnych wynagrodzeniach minimalnych. Jego zdaniem rządowa propozycja „kierunkowo idzie w dobrą stronę”.
Od 3010 zł do 4950 zł. Tak rosła płaca minimalna
Tegoroczna, trzyprocentowa podwyżka jest najniższa od lat. Jeszcze dwa lata temu minimalne wynagrodzenie rosło w tempie kilkunastu procent rocznie, a w latach 2023 i 2024 kwoty zmieniały się dwukrotnie w ciągu roku, w styczniu i w lipcu.
| Rok | Płaca minimalna (brutto) | Stawka godzinowa (brutto) |
|---|---|---|
| 2022 | 3010 zł | 19,70 zł |
| 2023 (od 1 stycznia) | 3490 zł | 22,80 zł |
| 2023 (od 1 lipca) | 3600 zł | 23,50 zł |
| 2024 (od 1 stycznia) | 4242 zł | 27,70 zł |
| 2024 (od 1 lipca) | 4300 zł | 28,10 zł |
| 2025 | 4666 zł | 30,50 zł |
| 2026 | 4806 zł | 31,40 zł |
| 2027 | 4950 zł | 32,30 zł |
Źródło: rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, MRPiPS
Mimo wyraźnego wyhamowania tempa podwyżek skala zmian w ostatnich latach pozostaje bez precedensu. Między 2022 a 2027 r. płaca minimalna wzrośnie z 3010 zł do 4950 zł, czyli o ponad 64 proc. Minimalna stawka godzinowa pójdzie w tym czasie w górę z 19,70 zł do 32,30 zł, a pełny koszt jednego etatu z pensją minimalną przekroczy w przyszłym roku 71,5 tys. zł rocznie.
