W globalnym wyścigu o adopcję sztucznej inteligencji Polska właśnie zameldowała się w czołówce świata zachodniego. Według raportu Global AI Diffusion Report za drugi kwartał 2026 r., przygotowanego przez Microsoft AI Economy Institute i obejmującego 147 gospodarek, z narzędzi generatywnej AI korzysta 32,3 proc. Polaków w wieku 15-64 lat. Jak podaje wnp.pl za „Rzeczpospolitą”, to dokładnie tyle samo co w Niemczech i tylko o 0,7 pkt proc. mniej niż w Stanach Zjednoczonych.
Polska w pierwszej lidze, Chiny i Rosja daleko z tyłu
W zestawieniu Microsoftu Polska zajmuje 24. miejsce na świecie i wyprzedza m.in. Włochy oraz Czechy, a do Danii traci zaledwie 0,1 pkt proc. Średnia globalna wynosi 18,8 proc., co oznacza, że przeciętny Polak korzysta z AI znacznie częściej niż przeciętny mieszkaniec świata. Na czele rankingu znajdują się Zjednoczone Emiraty Arabskie z wynikiem 73,3 proc. i Singapur z 64,3 proc.
Zaskakująco nisko wypadają technologiczne mocarstwa spoza Zachodu. Chiny, mimo własnych rozwiniętych modeli AI, notują 17,5 proc. i 67. miejsce, a Rosja z wynikiem 9,9 proc. zajmuje dopiero 116. pozycję. Raport podkreśla rosnącą przepaść między Globalną Północą, gdzie z AI korzysta średnio 29 proc. populacji, a Globalnym Południem z wynikiem 16 proc.
| Kraj | Odsetek korzystających z generatywnej AI |
|---|---|
| Zjednoczone Emiraty Arabskie | 73,3 proc. |
| USA | 33,0 proc. |
| Dania | 32,4 proc. |
| Polska | 32,3 proc. |
| Niemcy | 32,3 proc. |
| Chiny | 17,5 proc. |
| Rosja | 9,9 proc. |
Źródło: Microsoft AI Economy Institute, Global AI Diffusion Report Q2 2026
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 29.09.2026Magazyn energii na balkonie będzie legalny. Rząd stawia jednak surowe warunkiZakupy z algorytmem na czele zastosowań
Jak zwraca uwagę rp.pl, wśród polskich zastosowań generatywnej AI dominują cele komercyjne, z zakupami internetowymi na czele. Konsumenci używają asystentów do porównywania ofert, szukania okazji i podejmowania decyzji zakupowych, a zmiany napędza przede wszystkim młode pokolenie, które przenosi nawyki z AI także do edukacji. Dla sklepów internetowych oznacza to nową rzeczywistość, w której o wyborze produktu coraz częściej współdecyduje algorytm, a nie baner reklamowy.
Konsumenci pędzą, firmy stoją w blokach startowych
Ta sama analiza odsłania jednak polski paradoks. Wysokiej adopcji konsumenckiej towarzyszy wstrzemięźliwość przedsiębiorstw, które wdrażają AI wyraźnie wolniej niż ich klienci. Luka między prywatnym a firmowym wykorzystaniem technologii oznacza, że pracownicy często znają narzędzia lepiej niż systemy, na których pracują w biurze.
Dla polskich firm to zarazem ostrzeżenie i okazja. Ostrzeżenie, bo konkurenci z rynków o podobnym poziomie adopcji, zwłaszcza z Niemiec i Skandynawii, inwestują w automatyzację procesów szybciej. Okazja, bo baza przeszkolonych na własną rękę pracowników obniża koszt wdrożeń: zamiast uczyć załogę od zera, wystarczy dać jej firmowe, bezpieczne odpowiedniki narzędzi, których i tak używa prywatnie.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
W regionie Polska nie ma dziś konkurencji. Włosi korzystają z generatywnej AI w 31,4 proc., Czesi w 31,2 proc., a różnice między czołowymi gospodarkami Zachodu są już minimalne. Autorzy raportu wskazują, że o pozycji w zestawieniu decyduje nie dostęp do technologii, która stała się powszechna i tania, lecz gotowość społeczeństw do wplatania jej w codzienne czynności.
Zmiany najmocniej widać w handlu i edukacji, które raport wymienia jako obszary przeobrażane przez najmłodszych użytkowników. Dla szkół i uczelni oznacza to konieczność przemyślenia metod sprawdzania wiedzy, a dla sprzedawców inwestycje w widoczność ofert w odpowiedziach asystentów AI, które stają się dla klientów nową witryną sklepową.
Wynik Polski w raporcie Microsoftu dobrze koresponduje z rosnącą pozycją kraju w europejskim ekosystemie technologicznym, od centrów danych po spółki tworzące usługi na modelach językowych. Jedna trzecia społeczeństwa korzystająca z generatywnej AI to masa krytyczna, o którą będą teraz zabiegać zarówno globalni dostawcy modeli, jak i rodzime firmy budujące na nich produkty.
