„Wyścig trwa!”, napisał w serwisie X minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, komentując najnowsze prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Powód do zadowolenia jest konkretny: według wyliczeń Funduszu nominalne PKB Polski wyprzedzi szwajcarskie już w 2027 r., szybciej, niż zakładały wcześniejsze projekcje. Informację podał PAP, a minister podkreślił, że polska gospodarka „przegoni Szwajcarię w 2027 roku”.
Fundusz podnosi prognozę na przyszły rok
Opublikowana we wtorek aktualizacja prognoz MFW utrzymała tegoroczny wzrost polskiego PKB na poziomie 3,4 proc. Na 2027 r. Fundusz spodziewa się wzrostu o 2,5 proc., czyli o 0,1 punktu procentowego więcej niż w poprzedniej rundzie prognostycznej. Do tego dochodzi stopniowe wygasanie presji cenowej: średnioroczna inflacja ma wynieść 3,2 proc. w tym roku i 2,8 proc. w przyszłym.
| Prognoza MFW dla Polski | 2026 | 2027 |
|---|---|---|
| Wzrost PKB | 3,4 proc. | 2,5 proc. |
| Średnioroczna inflacja | 3,2 proc. | 2,8 proc. |
Źródło: Międzynarodowy Fundusz Walutowy
Prognozy Funduszu wpisują się w serię korzystnych rewizji. GUS skorygował niedawno dane o wzroście PKB za 2025 r. w górę, do 3,8 proc., a Bank Światowy również poprawił swoje szacunki dla polskiej gospodarki. Polska pozostaje jednym z najszybciej rosnących dużych rynków Unii Europejskiej, podczas gdy niemiecki przemysł wciąż szuka dna, a Francja zmaga się z kosztami obsługi długu.
Nominalny wyścig z pomocą mocnego złotego
Porównanie, którym chwali się minister, dotyczy nominalnej wartości produktu krajowego brutto liczonej w dolarach, a nie zamożności obywateli. Na taki wynik pracują trzy silniki jednocześnie: realny wzrost gospodarczy, wyższa niż w Szwajcarii inflacja podbijająca nominalne wartości oraz kurs złotego, który w ostatnich kwartałach należał do mocniejszych walut regionu. Szwajcaria, licząca niespełna 9 mln mieszkańców, pozostaje przy tym jednym z najbogatszych państw świata w przeliczeniu na głowę mieszkańca i pod tym względem dystans wciąż jest liczony w dekadach, a nie latach.
Symbolika ma jednak swoją wagę. Wyprzedzenie Szwajcarii oznaczałoby wejście polskiej gospodarki do grona dwudziestu największych na świecie i wzmocniłoby argumenty Warszawy w staraniach o stałe miejsce w G20, o które, jak przyznawał sam Domański, rząd prowadzi rozmowy. Dla inwestorów zagranicznych to czytelny sygnał, że rozmiar polskiego rynku przestaje być peryferyjny.
Zobacz również:
FINANSE · 14.10.2026Nawet 240 godzin wsparcia miesięcznie. Te osoby dostaną asystenta od państwaCień na prognozie kładzie deficyt
Optymizm Funduszu kontrastuje z ocenami kondycji finansów publicznych. Agencja Fitch podniosła właśnie prognozę przyszłorocznego deficytu sektora finansów publicznych do 7,1 proc. PKB, wskazując na ryzyko przedwyborczego luzowania polityki fiskalnej. Minister Domański zapewnia z kolei, że deficyt będzie stopniowo obniżany i nie ma przestrzeni na nowe duże programy socjalne.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Nominalny awans w światowych rankingach nie zwalnia więc z odrabiania zadań domowych. Wyścig ze Szwajcarią rozstrzygnie się w statystykach już w przyszłym roku, ale równolegle toczy się drugi, mniej medialny: o to, czy wysoki wzrost uda się utrzymać bez dalszego puchnięcia długu publicznego, który zbliża się do konstytucyjnych progów ostrożnościowych.
Średnioroczna inflacja spada, choć jesień tego nie pokazuje
Prognozy MFW dotyczące cen mogą na pierwszy rzut oka kłócić się z krajowymi odczytami, bo GUS szacuje wrześniową inflację na 4 proc. rok do roku. Sprzeczność jest pozorna: Fundusz prognozuje inflację średnioroczną, liczoną z dwunastu miesięcy, a nie punktowy odczyt z jesiennego szczytu drożyzny paliwowej. Średnia 3,2 proc. w tym roku oznacza, że po wyskoku jesienią ceny powinny rosnąć wolniej w kolejnych kwartałach, do 2,8 proc. średnio w 2027 r.
Taki scenariusz daje Radzie Polityki Pieniężnej przestrzeń do ostrożności. RPP utrzymała w październiku stopy procentowe bez zmian, a prezes NBP zapewniał, że Rada jest gotowa do działania, gdyby inflacja zaczęła się utrwalać powyżej celu. Jeśli prognoza Funduszu się zmaterializuje, presja na podwyżki stóp osłabnie wraz z wygasaniem paliwowego szoku.
Wyścig, który toczy się od trzech dekad
Nominalne porównania z zachodnimi gospodarkami jeszcze dekadę temu brzmiałyby jak political fiction, a dziś są przedmiotem ministerialnych wpisów w mediach społecznościowych. Polska gospodarka urosła w 2025 r. o 3,8 proc. według skorygowanych danych GUS i według prognoz międzynarodowych instytucji ma pozostać w czołówce wzrostu w Unii Europejskiej także w tym i przyszłym roku. Dystans do Szwajcarii w przeliczeniu na mieszkańca pozostaje ogromny, ale sam rozmiar gospodarki, od którego zależy siła przetargowa w Brukseli i atrakcyjność dla globalnych inwestorów, przestał być polską słabością.
