Najnowsze dane o wynagrodzeniach w Polsce nie spełniły oczekiwań ekonomistów. Choć średnia pensja w sektorze przedsiębiorstw przekroczyła symboliczny poziom 9 tys. zł brutto, tempo wzrostu płac nie przyspieszyło.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w lutym 2026 r. przeciętne wynagrodzenie wyniosło 9135,69 zł brutto. To więcej niż w styczniu, gdy średnia przekraczała 9 tys. zł, ale dynamika wzrostu rok do roku pozostała bez zmian i wyniosła 6,1 proc.
To właśnie brak przyspieszenia rozczarował rynek. Ekonomiści spodziewali się, że płace będą rosły szybciej – prognozy zakładały wzrost na poziomie około 6,6 proc.
Jeszcze rok temu sytuacja wyglądała inaczej. W 2025 r. wynagrodzenia rosły w tempie zbliżonym do 10 proc. Obecnie trend jest wyraźnie słabszy, a powrotu do dwucyfrowych podwyżek na razie nie widać.
Z punktu widzenia pracowników jest jednak też dobra wiadomość. W lutym inflacja wyniosła około 2,1 proc., co oznacza, że realne wynagrodzenia nadal rosną – choć już nie tak dynamicznie jak wcześniej.
Warto jednak pamiętać, że dane GUS dotyczą kwot brutto. Po odliczeniu składek i podatków przeciętne wynagrodzenie „na rękę” jest znacznie niższe. W lutym wynosiło około 6560 zł netto.
Różnica jest znacząca. Z przeciętnej pensji około 1250 zł pochłaniają składki ZUS, kolejne 710 zł trafia na składkę zdrowotną, a około 620 zł stanowi zaliczka na podatek dochodowy.
Statystyki obejmują wyłącznie firmy zatrudniające powyżej 9 osób, co oznacza, że nie uwzględniają najmniejszych przedsiębiorstw ani osób pracujących na umowach cywilnoprawnych. W praktyce więc realna średnia dla całej gospodarki może być niższa.
Dane pokazują też lekkie pogorszenie sytuacji na rynku pracy. W lutym zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6,398 mln osób, co oznacza spadek o prawie 2,5 tys. w porównaniu z poprzednim miesiącem. W ujęciu rocznym zatrudnienie zmniejszyło się o 0,8 proc.
Choć wynik ten okazał się nieco lepszy od prognoz, potwierdza trend lekkiego schłodzenia rynku pracy. W efekcie pracownikom coraz trudniej negocjować wysokie podwyżki, a rynek stopniowo wraca do bardziej stabilnego tempa wzrostu wynagrodzeń.
źródło: businessinsider.com.pl
