Ten kraj chce zastąpić własną walutę euro. Padła konkretna data

Po latach wojen Budapesztu z Brukselą nowy węgierski rząd wykonał zwrot, jakiego w regionie nie było od dawna. Premier Péter Magyar zapowiedział zastąpienie forinta wspólną europejską walutą i poprawę relacji z Unią Europejską. Jak pisze Interia Biznes, powołując się na money.pl, rząd zobowiązał się do przyjęcia euro do 2030 r.

- Reklama -

Deficyt najpierw trzeba ściąć o ponad połowę

Między deklaracją a wspólną walutą stoi jednak ściana liczb. Węgierski deficyt sektora finansów publicznych sięga 7,5 proc. PKB i należy do najwyższych w Unii, podczas gdy kryterium z Maastricht wymaga zejścia poniżej 3 proc. W praktyce oznacza to konieczność zmniejszenia dziury w finansach o ponad połowę w ciągu trzech lat. Według agencji Bloomberg, cytowanej przez money.pl, szczegółowy plan naprawy finansów ma zostać opublikowany w najbliższym tygodniu.

Ścieżkę cięć zarysował już Kevin Daly z banku Goldman Sachs: około 5 proc. PKB deficytu w 2027 r. i 3 proc. w 2029 r. Oszczędności mają pochodzić m.in. z ograniczenia wielkich kontraktów publicznych, które według obecnych władz trafiały wcześniej do osób powiązanych z partią Fidesz Viktora Orbana.

Podatek dla najbogatszych i od wywozu kapitału

Magyar nie zamierza przy tym oszczędzać na wszystkim. Rząd nie planuje ograniczenia dopłat do energii dla gospodarstw domowych, zapowiada za to większe finansowanie ochrony zdrowia i edukacji. Rachunek wyrównać mają nowe daniny: od przyszłego roku na Węgrzech zacznie obowiązywać podatek majątkowy dla najbogatszych oraz odrębny podatek od wywozu kapitału z kraju.

Warunek wejścia do strefy euro Sytuacja Węgier
Deficyt poniżej 3 proc. PKB obecnie 7,5 proc. PKB, cel: 3 proc. w 2029 r.
Kryterium inflacyjne spełnione
Udział w mechanizmie ERM II jeszcze nie rozpoczęty
Termin przyjęcia euro plan rządu: 2030 r., szacunek Equilor: najwcześniej 2033 r.

Źródło: Interia Biznes, money.pl, Equilor

Analitycy: wcześniej niż w 2033 r. się nie uda

Rynek przyjmuje rządowy kalendarz z rezerwą. Dom maklerski Equilor wskazuje 2033 r. jako najwcześniejszy możliwy termin wejścia Węgier do strefy euro, trzy lata później, niż chce rząd. Budapeszt spełnia już kryterium inflacyjne, ale poza naprawą finansów publicznych musi jeszcze przejść przez co najmniej dwuletni staż w mechanizmie kursowym ERM II, którego nawet nie rozpoczął.

Analitycy Equilor dodają zarazem, że sama perspektywa euro może ożywić węgierski rynek akcji, bo zniknięcie ryzyka kursowego przyciągnęłoby zagranicznych inwestorów. Warunek jest jeden: finanse publiczne muszą realnie się poprawiać, inaczej cały proces się opóźni, a entuzjazm rynków wyparuje.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Region patrzy, Warszawa liczy

Węgierska deklaracja zmienia układ sił w Europie Środkowej, gdzie poza strefą euro pozostają jeszcze Polska, Czechy i Rumunia. Jeśli Budapeszt faktycznie wejdzie na ścieżkę do wspólnej waluty, Polska stanie się największą gospodarką Unii bez euro i bez wyznaczonej daty jego przyjęcia, a dyskusja o kosztach i korzyściach własnej waluty wróci do krajowej polityki z nową siłą. Na razie jednak to Węgrzy muszą udowodnić, że zapowiedzi premiera przetrwają zderzenie z budżetową arytmetyką, która jeszcze nigdy w historii strefy euro nie była łaskawa dla kraju startującego z deficytem bliskim 8 proc. PKB.

- Reklama -

Forint zyskał, odkąd Budapeszt zmienił ton

Dla inwestorów deklaracja euro to element szerszej zmiany kursu Budapesztu wobec Brukseli. Zapowiedź poprawy relacji z Unią otwiera Węgrom drogę do zamrożonych wcześniej unijnych funduszy, a wiarygodna ścieżka redukcji deficytu obniżyłaby koszty obsługi długu, które przy dziurze bliskiej 8 proc. PKB należą do najpoważniejszych obciążeń budżetu. Każdy etap tej drogi będzie jednak testowany przez rynki: od publikacji szczegółowego planu naprawy finansów, zapowiedzianej na przyszły tydzień, po pierwsze budżety z realnymi cięciami.

Doświadczenia innych krajów pokazują, że polityczna wola bywa najsłabszym ogniwem takich planów. Cięcia kontraktów publicznych i podatek majątkowy dla najbogatszych oznaczają konflikt z wpływowymi grupami interesów, a kalendarz wyborczy potrafi zweryfikować najambitniejsze ścieżki fiskalne szybciej niż Komisja Europejska. Jeśli jednak Węgry utrzymają kurs, będą pierwszym od lat dużym krajem regionu, który z deklaracji o euro przechodzi do wykonania.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi