Na pierwszy rzut oka w bankach trwa hossa. Od stycznia do sierpnia sektor wypracował 45,7 mld zł zysku brutto, o 2 proc. więcej niż przed rokiem. Problem w tym, że z tej kwoty do akcjonariuszy trafia coraz mniej. Zysk netto spadł o 11,9 proc., do 29,3 mld zł, co oznacza pierwszy taki zjazd po ośmiu miesiącach roku od 2022 r. Jak pisze money.pl, różnicę zgarnął fiskus.
Efektywny podatek skoczył o ponad 10 punktów
Od początku 2026 r. banki płacą CIT według stawki 30 proc. zamiast standardowych 19 proc. Efekt widać w sprawozdaniach. Obciążenie podatkiem dochodowym wzrosło w osiem miesięcy z 11,3 mld zł do 16,4 mld zł, a efektywna stopa opodatkowania sektora podskoczyła z 25,3 proc. do 35,9 proc. W praktyce z każdej złotówki zysku brutto banki oddają państwu ponad 35 groszy, nie licząc płaconego osobno podatku od aktywów.
| Wynik sektora, styczeń-sierpień | 2025 | 2026 |
|---|---|---|
| Zysk brutto | 44,8 mld zł | 45,7 mld zł |
| Podatek dochodowy | 11,3 mld zł | 16,4 mld zł |
| Zysk netto | 33,3 mld zł | 29,3 mld zł |
| Efektywna stopa podatkowa | 25,3 proc. | 35,9 proc. |
Źródło: money.pl na podstawie danych o wynikach sektora bankowego
Franki przestały ciążyć, koszty rosną
Wynik brutto obronił się głównie dzięki rezerwom. Odpisy na straty kredytowe stopniały o 48 proc., z 5,2 mld zł do 2,7 mld zł, a lipcowy koszt ryzyka kredytowego był najniższy od pięciu lat. Gasnący spór o kredyty frankowe zrekompensował bankom znaczną część skutków wcześniejszych obniżek stóp procentowych.
Sam biznes rośnie umiarkowanie. Wynik odsetkowy wyniósł 73,2 mld zł i był minimalnie niższy niż rok wcześniej, wynik z opłat i prowizji wzrósł o 5,6 proc., do 14 mld zł, za to koszty administracyjne poszły w górę o 8,9 proc., do 39,6 mld zł, w tym wydatki na pracowników o 8,4 proc. Szybko przybywa kredytów konsumpcyjnych i hipotecznych, wolniej rośnie finansowanie firm.
Zobacz również:
FINANSE · 19.10.2026Seniorzy mogą nie płacić za śmieci. Czasem wystarczy jedna deklaracjaAnalitycy obstawiają rekord w 2027 roku
Mimo podatkowego uderzenia prognozy dla sektora pozostają optymistyczne. Andrzej Powierża z Citi szacuje, że zysk ośmiu giełdowych banków spadnie w tym roku o około 6 proc., by w 2027 r. wzrosnąć aż o 24 proc. i pobić rekordowe 48,8 mld zł z 2025 r. Michał Konarski z BM mBanku prognozuje, że rentowność kapitału giełdowych banków wzrośnie z 14,8 proc. w tym roku do 17,5 proc. w przyszłym. Sprzyjać mają rosnące kredyty, stabilne marże i zaplanowana obniżka bankowego CIT do 26 proc. w 2027 r. i 23 proc. od 2028 r.
W tle jest też polityka pieniężna. Stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75 proc., a ekonomiści mBanku spodziewają się podwyżki już w listopadzie i dwóch kolejnych w pierwszym kwartale 2027 r. Wyższe stopy wspierają wynik odsetkowy, choć mogą schłodzić popyt na hipoteki.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Trzy miny na drodze do rekordu
Scenariusz rekordu może rozbroić kilka ryzyk. Pierwsze to zamiana wskaźnika WIBOR na POLSTR, który jest o około 30 punktów bazowych niższy. Jeśli przy dobrowolnych aneksach do umów nie zostanie zastosowany spread korygujący, Konarski ostrzega przed wielomiliardowym kosztem dla sektora. Drugie ryzyko to sankcja kredytu darmowego, czyli pozwy konsumentów, którzy w określonych sytuacjach mogą oddać kredyt bez odsetek. Trzecie to polityka. Były premier Mateusz Morawiecki zaproponował dodatkowy podatek od banków z rentownością kapitału powyżej 10 proc., który według jego szacunków miałby przynosić 15-20 mld zł rocznie, a według prognoz BM mBanku próg ten przekraczają w tym roku wszystkie analizowane giełdowe banki poza BOŚ. Powierża nie spodziewa się nowej daniny w 2027 r., ale jej nie wyklucza, bo presja na budżet państwa rośnie.
Money.pl pokusił się też o prostą projekcję tegorocznego wyniku. W latach 2023-2025 zysk za cały rok stanowił od 1,39 do 1,49 wyniku po ośmiu miesiącach, co po przełożeniu na obecne dane dawałoby 40,7-43,8 mld zł, czyli o 10-17 proc. mniej niż w rekordowym 2025 r. Serwis zastrzega, że to ilustracja, a nie prognoza.
O ostatecznym wyniku przesądzi końcówka roku. W czwartym kwartale banki mogą potrzebować dodatkowych rezerw na sankcję kredytu darmowego oraz nieco wyższych kwartał do kwartału odpisów na kredyty frankowe. Publikowane w najbliższych tygodniach wyniki za trzeci kwartał będą pierwszym testem, czy optymistyczne prognozy biur maklerskich na 2027 r. mają pokrycie w rzeczywistości.
