Chiński BYD przestał być w Europie ciekawostką i stał się problemem dla zasiedziałych producentów. We wrześniu koncern sprzedał na świecie nieco ponad 460 tys. pojazdów, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej, a od początku roku zbył 3,13 mln aut. Jak pisze bankier.pl, firma podtrzymuje cel sprzedaży od 5 do 5,5 mln samochodów w całym 2026 r. Motorem wzrostu nie są już Chiny, lecz zagranica, przede wszystkim Europa, gdzie sprzedaż BYD od stycznia do sierpnia wzrosła o 144 proc., do 232,6 tys. aut.
Paradoksalnie na rodzimym rynku gigant z Shenzhen hamuje. Sprzedaż krajowa spada rok do roku po cięciach rządowych dotacji do elektryków, a kryzys na chińskim rynku nieruchomości osłabia skłonność konsumentów do dużych zakupów. W efekcie łączny tegoroczny wolumen koncernu jest o 4 proc. niższy niż przed rokiem, a udział rynków zagranicznych w sprzedaży urósł we wrześniu do blisko 40 proc.
Chińskie marki mają już kilkanaście procent rynku elektryków
Europejska ofensywa nie ogranicza się do BYD. W sierpniu sprzedaż wszystkich chińskich marek na Starym Kontynencie podwoiła się rok do roku, a ich udział w rynku samochodów elektrycznych sięgnął 14-15 proc. Popyt podgrzewają rosnące ceny paliw, które po wojnie w Iranie skłaniają europejskich kierowców do przesiadki na elektryki i hybrydy.
BYD odpowiada na ten popyt lokalizacją produkcji. Koncern buduje w szeroko rozumianym regionie europejskim trzy montownie pojazdów oraz fabrykę baterii, a według doniesień przytaczanych przez bankier.pl rozmawia też o przejęciu istniejących zakładów we Francji, Hiszpanii i we Włoszech. Produkcja na miejscu pozwoliłaby omijać unijne cła wyrównawcze nałożone na elektryki importowane z Chin.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 30.09.2026PGE zrefinansowała bloki gazowe w Gryfinie. Państwowe banki pożyczyły 3,05 mld złPolska wśród rynków, które rosną najszybciej
Chiński producent mocno depcze po piętach rywalom także nad Wisłą. Jak podaje serwis elektromobilni.pl, od stycznia do sierpnia zarejestrowano w Polsce 8054 auta marki BYD wobec 2816 rok wcześniej, a w sierpniu marka kontrolowała 3,16 proc. całego rynku nowych samochodów i była najpopularniejszą chińską marką w kraju. Importer chce zamknąć rok wynikiem zbliżonym do 15 tys. rejestracji, czyli ponad dwukrotnie wyższym niż w 2025 r.
| BYD w liczbach | Wynik |
|---|---|
| Sprzedaż globalna we wrześniu | ponad 460 tys. aut (plus 17 proc. r/r) |
| Sprzedaż globalna od początku 2026 r. | 3,13 mln aut |
| Cel na cały 2026 r. | 5 do 5,5 mln aut |
| Sprzedaż w Europie (styczeń-sierpień) | 232,6 tys. aut (plus 144 proc.) |
| Rejestracje w Polsce (styczeń-sierpień) | 8054 auta (2816 rok wcześniej) |
Źródło: bankier.pl, elektromobilni.pl
Dla polskiego rynku motoryzacyjnego ekspansja BYD oznacza dalsze zaostrzenie wojny cenowej w segmencie elektryków i hybryd plug-in, w którym chińska marka konkuruje agresywnym stosunkiem wyposażenia do ceny. Sieć dealerska liczy już 47 salonów, a do końca roku ma ich być ponad 60. Presję odczują przede wszystkim marki ze środka stawki, które dotąd zagospodarowywały klientów szukających elektryka w przystępnej cenie. Dla kierowców to z kolei zapowiedź dalszych promocji, bo na rynku, na którym chiński gracz chce się podwajać co roku, nikt nie może sobie pozwolić na utrzymywanie wysokich marż.
