Trwający konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał poważne turbulencje w jednej z najważniejszych branż Dubaju. Liczba turystów gwałtownie spadła, a hotele, restauracje i linie lotnicze mierzą się z najtrudniejszym okresem od lat.
Jeszcze w 2025 roku Dubaj odwiedziło 19,59 mln zagranicznych turystów, co plasowało miasto w czołówce najpopularniejszych kierunków na świecie. Od początku wojny sytuacja diametralnie się zmieniła. Restauracje, które zwykle tętniły życiem, dziś świecą pustkami, a przedsiębiorcy mówią wprost o dramatycznych spadkach.
Niektóre lokale odnotowały spadek przychodów o ponad 50 proc., a te nastawione głównie na turystów nawet o 70–80 proc. W wielu firmach konieczne było wprowadzenie cięć kosztów, w tym obniżek pensji sięgających 30 proc., aby uniknąć zwolnień.

Kryzys objął cały sektor turystyczny. Obłożenie hoteli spadło do poziomu 15-20 proc., a część obiektów notuje jeszcze niższe wyniki. W odpowiedzi właściciele wprowadzają duże obniżki cen, szczególnie w luksusowych resortach, gdzie stawki spadły nawet o połowę.
Sytuację pogarszają zakłócenia w ruchu lotniczym. Od początku konfliktu odwołano tysiące lotów, a w pierwszych tygodniach wielu turystów zostało ewakuowanych specjalnymi rejsami. Choć część połączeń wraca, liczba nowych rezerwacji pozostaje bardzo niska.
Na decyzje podróżnych wpływa także kwestia bezpieczeństwa. W kierunku Zjednoczonych Emiratów Arabskich wystrzelono ponad 2400 rakiet i dronów, a choć większość została przechwycona, część odłamków spadła w pobliżu hoteli, lotniska i dzielnic mieszkalnych. Według władz zginęło co najmniej 11 osób, a ponad 180 zostało rannych.
Problemy dotykają również pracowników. Wiele osób zatrudnionych w hotelach i gastronomii zostało wysłanych na bezpłatne urlopy, a część już straciła pracę. Dla wielu migrantów oznacza to realne ryzyko utraty dochodu i konieczność powrotu do kraju.
Eksperci ostrzegają, że jeśli konflikt się przedłuży, region może stracić nawet dziesiątki miliardów dolarów z turystyki, a liczba podróżnych spadnie o miliony. Władze Dubaju już zapowiedziały pakiet wsparcia dla biznesu oraz działania mające przyciągnąć turystów po zakończeniu kryzysu.
Na razie jednak branża funkcjonuje w stanie dużej niepewności. Wiele firm podkreśla, że mają zabezpieczenie finansowe tylko na kilka miesięcy, a dalszy rozwój wydarzeń może wymusić kolejne, trudniejsze decyzje.
źródło: bbc.com
