Napisz do nas

Jeszcze niedawno Hiszpania, dziś Portugalia. Gdzie dziś przeprowadzają się Polacy?

Hiszpania przez lata była jednym z pierwszych wyborów dla zamożnych inwestorów szukających „drugiego domu” w Europie. Przyciągała klimatem, stylem życia i dobrą infrastrukturą. Dziś jednak ten kierunek traci na popularności. Główny powód to podatek majątkowy (tzw. wealth tax), który może sięgać nawet 3% wartości aktywów rocznie. Dla przedsiębiorców, którzy latami budowali swoje firmy i majątek, to po prostu realny, stały koszt.

- Reklama -

Coraz częściej słyszę od moich klientów, że chcą sprzedać swój hiszpański dom. Ci, którzy myśleli o wyprowadzce do Hiszpanii, zastanawiają się, czy są inne, lepsze kierunki. Patrząc na liczby większość z nich dochodzi do wniosku, że koszty życia (mam tu na myśli podatki) w Hiszpanii przestają mieć uzasadnienie w realnych korzyściach wynikających z takiej przeprowadzki – mówi Anna Maria Panasiuk, wealth advisor. – Jeden z moich klientów, właściciel nieruchomości na Costa Brava, po dokładnym przeliczeniu zobowiązań uznał, że Hiszpania nie jest już dla niego optymalna. Zaczęliśmy więc rozglądać się za innymi jurysdykcjami. Wybór padł na Portugalię – i nie chodziło wyłącznie o podatki, ale o cały ekosystem: bezpieczeństwo aktywów i jakość życia, w tym edukację dzieci – dodaje.

Nowy kierunek na Półwyspie Iberyjskim

Portugalia wyróżnia się w Europie tym, że nie ma podatku majątkowego – i dla wielu inwestorów to jeden z kluczowych argumentów. Od początku 2025 roku obowiązują tam też nowe zasady, które pozwalają ograniczyć podatek od dochodów z zagranicy. Jest jednak jeden warunek: trzeba naprawdę przenieść tam rezydencję podatkową i prowadzić działalność w wybranych sektorach. System ten zastąpił wygaszony w 2024 roku program Non-Habitual Resident (NHR).

NHR był bardzo szeroki i powszechnie wykorzystywany przez Polaków. Dziś zasady nowego systemu są bardziej selektywne. Portugalia odchodzi od szerokiego otwarcia i skupia się na konkretnych typach biznesu – głównie w obszarach takich jak IT, przetwarzanie danych czy wyspecjalizowane usługi dla firm. Kluczowe jest również to, czy ten biznes faktycznie tam działa. Jeśli ktoś chce korzystać z preferencji, musi realnie przenieść tam centrum życia i działalności – podkreśla Anna Maria Panasiuk.

- Reklama -

Rynek reaguje bardzo szybko

Według danych Henley & Partners w 2025 roku do Portugalii przeniosło się nawet 1,4 tys. milionerów, co potwierdza, że to dziś jeden z głównych kierunków relokacji kapitału w Europie. Inwestorzy nie czekają – sprawdzają różne opcje, układają nowe struktury i na bieżąco testują, jak działają nowe przepisy. Nowy reżim podatkowy daje przedsiębiorcom możliwość całkowitego zwolnienia z podatku od dochodów uzyskanych poza granicami Portugalii. W połączeniu z brakiem podatku majątkowego oraz podatku od spadków i darowizn wygląda to bardzo atrakcyjnie.

Moim klientom zalecam ostrożność. Każda przeprowadzka wymaga odpowiedniego przygotowania oraz sprawdzenia, czy te warunki będą odpowiadały danej osobie. To, co na papierze wygląda dobrze, w praktyce może zostać zakwestionowane przez organy podatkowe. W Portugalii należy również pamiętać o podatku CFC. Jeśli dana struktura nie ma realnego uzasadnienia biznesowego, jej sens może zostać podważony, a dochody – opodatkowane – zaznacza Anna Maria Panasiuk. – W najbliższym czasie pojawią się pierwsze decyzje portugalskich władz i to one pokażą, jak te przepisy działają w praktyce – dodaje.

Szerszy trend

Rosnące zainteresowanie Lizboną czy regionem Algarve nie jest przypadkowe, lecz wpisuje się w szerszy trend. Zamożni przedsiębiorcy nie szukają już wyłącznie sprzyjającego klimatu, lecz przede wszystkim miejsca, które może stać się bezpieczną bazą dla życia i prowadzenia biznesu. Coraz częściej nie jest to trwała emigracja, lecz strategia dywersyfikacji ryzyka i budowy „drugiego domu”.
Zawsze powtarzam klientom, że relokacja podatkowa to proces, a nie szybka decyzja. Jeśli ktoś patrzy tylko na bieżące ulgi, bardzo łatwo się potknąć. Bez solidnego przeglądu majątku i ryzyk prawnych można sobie stworzyć problem zamiast rozwiązania. W tym obszarze liczy się długoterminowe podejście i konsekwencja – podsumowuje Anna Maria Panasiuk.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi