W polskim handlu zagranicznym pojawił się nowy motor, którego jeszcze kilka lat temu nie było na mapie. Narodowy Bank Polski w opublikowanych we wtorek danych o bilansie płatniczym za drugi kwartał wskazał na silny wzrost eksportu sprzętu komputerowego, który osiągnął najwyższe wartości w historii. Zdaniem banku centralnego to prawdopodobnie efekt rosnącej skali montażu serwerów dedykowanych sztucznej inteligencji w polskich fabrykach. Dane NBP omawia bankier.pl.
Dzięki temu wolumen eksportu towarów wzrósł o 3,7 proc. rok do roku, najmocniej od 2021 r. Licząc w wartościach, sprzedaż za granicę zwiększyła się o 7,3 proc., z czego 4,2 pkt proc. dołożyły rosnące ceny. Po dwóch latach stagnacji w europejskim przemyśle to wyraźny sygnał odbicia popytu na polskie towary.
Rachunek bieżący 26,5 mld zł pod kreską
Mocny eksport nie wystarczył jednak, by zatrzymać pogarszanie się salda rachunku bieżącego. W drugim kwartale deficyt wyniósł 26,5 mld zł i był o 17,9 mld zł głębszy niż rok wcześniej. Import towarów rósł szybciej niż eksport, o 8,9 proc. rok do roku, przy czym aż 7,3 pkt proc. tego wzrostu wynikało z wyższych cen. Wolumen sprowadzanych towarów zwiększył się zaledwie o 1,5 proc.
Za drożyznę w imporcie odpowiadają przede wszystkim paliwa. NBP wprost wskazuje na wojnę w Iranie i zakłócenia dostaw surowców z regionu Zatoki Perskiej, które wywindowały rachunki za ropę i jej pochodne. Polska płaci więc znacznie więcej za podobną ilość surowca, a różnica obciąża saldo handlowe, które zamknęło kwartał wynikiem 19,7 mld zł na minusie.
| Składniki rachunku bieżącego, II kwartał 2026 | Saldo |
|---|---|
| Usługi | +43,0 mld zł |
| Obroty towarowe | minus 19,7 mld zł |
| Dochody pierwotne | minus 46,7 mld zł |
| Dochody wtórne | minus 3,1 mld zł |
| Rachunek bieżący łącznie | minus 26,5 mld zł |
Źródło: Narodowy Bank Polski
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
FINANSE · 29.09.2026Ceny mieszkań przestały rosnąć niemal w całym kraju. Warszawa znów wyłamuje się z trenduUsługi i unijne transfery trzymają bilans
Największą pozycją ciążącą na rachunku pozostają dochody pierwotne, czyli przede wszystkim zyski zagranicznych inwestorów z działających w Polsce firm. Ich ujemne saldo sięgnęło 46,7 mld zł. Przeciwwagą niezmiennie są usługi. Ich eksport wzrósł o 5,6 proc. rok do roku, do 128,8 mld zł, choć dodatnie saldo w tym segmencie skurczyło się o 2,4 mld zł, do 43 mld zł.
Bilans wspierają też pieniądze z Unii Europejskiej. W drugim kwartale Polska otrzymała 12,5 mld zł z Wieloletnich Ram Finansowych, o 2,6 mld zł więcej niż przed rokiem, przy składce członkowskiej na poziomie 10,4 mld zł. Kapitał zagraniczny wciąż płynie nad Wisłę szerokim strumieniem, bo saldo inwestycji nierezydentów w Polsce wyniosło 132,9 mld zł, a polskie inwestycje za granicą 114,3 mld zł.
Poduszką bezpieczeństwa pozostają rezerwy NBP, których wartość przekroczyła bilion złotych i wynosi 1106,7 mld zł. Ponad jedną czwartą tej kwoty, 307,8 mld zł, stanowi złoto, którego bank centralny zgromadził już 632,4 tony. Dla przedsiębiorców handlujących z zagranicą kluczowy wniosek z danych jest jednak inny: rosnący deficyt przy drogich surowcach oznacza, że złoty będzie wrażliwszy na globalne wstrząsy, a koszty importu komponentów pozostaną podwyższone co najmniej do końca roku.
