Zakupy używanych rzeczy do 3000 zł bez podatku. Rząd wysłał projekt do Sejmu

Kto kupił od osoby prywatnej używany telefon za 2200 zł, ten zgodnie z przepisami powinien w ciągu 14 dni złożyć w urzędzie skarbowym deklarację PCC-3 i zapłacić 44 zł podatku. Większość kupujących na Vinted, OLX czy Allegro Lokalnie nigdy o tym obowiązku nie słyszała, a próg, który o nim przesądza, nie zmienił się od 2001 r. Właśnie ta konstrukcja ma odejść do historii.

- Reklama -

Podatek, o którym kupujący dowiadują się po fakcie

Podatek od czynności cywilnoprawnych obciąża przy umowie sprzedaży kupującego, nie sprzedawcę. Jeżeli wartość rynkowa rzeczy ruchomej przekracza 1000 zł, nabywca musi sam obliczyć 2 proc. podatku, złożyć deklarację i wpłacić pieniądze fiskusowi. Obowiązek dotyczy transakcji między osobami prywatnymi, a więc klasycznych zakupów z drugiej ręki, od telefonu przez rower po meble i sprzęt RTV.

W praktyce przepis jest masowo ignorowany, często z niewiedzy. O podatku przypominają sobie najczęściej kupujący używane auta, bo bez deklaracji PCC-3 nie da się przerejestrować pojazdu. Przy elektronice czy sprzęcie sportowym egzekucja jest incydentalna, co nie zmienia faktu, że zaległość podatkowa formalnie powstaje i może wrócić z odsetkami.

Limit pamięta czasy sprzed Vinted i OLX

Próg 1000 zł obowiązuje nieprzerwanie od 1 stycznia 2001 r. Jak wylicza serwis podatki.egospodarka.pl, od tego czasu ceny w Polsce wzrosły łącznie o blisko 111 proc., a przeciętne wynagrodzenie o 297 proc. Kwota, która ćwierć wieku temu odpowiadała wartości dobrego telewizora, dziś nie wystarcza na średniej klasy smartfon.

Rada Ministrów przyjęła 15 września projekt nowelizacji, który podnosi limit zwolnienia z 1000 do 3000 zł, i skierowała go do Sejmu. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Pomysł pojawił się już w lutowym pakiecie deregulacyjnym, ale wtedy utknął na etapie rządowym. Teraz zmiana jedzie w jednym wagonie z nowelizacją przepisów o podatkach lokalnych, co zwiększa szanse na sprawne domknięcie procesu legislacyjnego.

Zakup od osoby prywatnej PCC dziś PCC od 2027 r.
Telefon za 2200 zł 44 zł i deklaracja PCC-3 bez podatku i formalności
Rower za 2500 zł 50 zł i deklaracja PCC-3 bez podatku i formalności
Laptop za 3500 zł 70 zł i deklaracja PCC-3 70 zł i deklaracja PCC-3

Źródło: obliczenia własne na podstawie projektu nowelizacji (stawka PCC 2 proc.)

Budżet niemal nie odczuje zmiany

Z rządowych szacunków przywoływanych przez podatki.egospodarka.pl wynika, że wyższy limit obejmie około 390 tys. podatników rocznie. Ubytek dochodów budżetu oszacowano na około 15 mln zł w skali roku, czyli zaledwie 0,36 proc. wpływów z PCC z 2025 r. Państwo rezygnuje więc z podatku, którego pobór kosztował często więcej, niż wynosiły same wpłaty.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Dla urzędów skarbowych oznacza to setki tysięcy deklaracji PCC-3 mniej, a dla kupujących koniec formalności przy typowych zakupach z drugiej ręki. Na wyższym progu skorzysta też rynek używanej elektroniki i sprzętu sportowego, gdzie ceny regularnie przekraczają dotychczasowy limit.

- Reklama -

Skarbówka i tak widzi ruch na platformach

Podniesienie progu nie oznacza, że handel w sieci znika z pola widzenia fiskusa. Zgodnie z unijną dyrektywą DAC7 platformy takie jak Vinted, OLX czy Allegro przekazują administracji skarbowej dane o aktywnych sprzedawcach. Kto kupuje rzeczy po to, by je z zyskiem odsprzedać, albo prowadzi zorganizowaną sprzedaż, ten nadal musi się liczyć z uznaniem takiej aktywności za działalność gospodarczą, z wszystkimi podatkowymi konsekwencjami.

Jedna zasada pozostaje bez zmian i warto ją zapamiętać. Zwolnienie działa tylko do progu, a jego przekroczenie choćby o złotówkę oznacza podatek liczony od całej wartości rynkowej rzeczy, nie od nadwyżki. Kupujący laptop za 3500 zł zapłaci więc 70 zł podatku także po wejściu w życie nowych przepisów, a jedyne, co się dla niego zmieni, to towarzystwo w kolejce do okienka, bo z urzędów znikną ci z telefonami i rowerami.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi