Ceny ropy gwałtownie spadły w poniedziałek, notując największy jednodniowy spadek od ponad sześciu miesięcy. Powodem były słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, który zasugerował, że Iran prowadzi poważne rozmowy z Waszyngtonem. To złagodziło obawy przed konfliktem militarnym na Bliskim Wschodzie i wywołało wyprzedaż na rynku surowców.
Ropa Brent potaniała o prawie 5 proc. do około 66 dolarów za baryłkę. Amerykańska ropa WTI spadła o ponad 5 proc., osiągając poziom około 62 dolarów za baryłkę. Spadki wymazały kilka tygodni wzrostów napędzanych napięciami geopolitycznymi.
Zmiana nastrojów nastąpiła po weekendowych wypowiedziach Trumpa, który przekazał, że Iran jest otwarty na rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi. Kilka godzin wcześniej irański polityk Ali Larijani, jeden z najważniejszych urzędników ds. bezpieczeństwa, poinformował, że trwają przygotowania do negocjacji.
Komentarze te zostały odebrane jako sygnał deeskalacji po tygodniach narastających napięć. W niedzielę najwyższy przywódca Iranu, Ajatollah Ali Chamenei, ostrzegł, że ewentualny atak USA mógłby doprowadzić do wojny regionalnej, jednak Trump sugerował, że nadal istnieje szansa na porozumienie, zwłaszcza w sprawie programu nuklearnego Iranu.
Spadki na rynku ropy zostały dodatkowo pogłębione przez szerszą przecenę surowców. Złoto i srebro również traciły na wartości, a inwestorzy zaczęli wycofywać się z bardziej ryzykownych aktywów po nominacji Kevina Warsha na szefa Rezerwy Federalnej. Warsh jest uznawany za zwolennika twardej walki z inflacją, co może oznaczać restrykcyjną politykę monetarną i silniejszego dolara, niekorzystnego dla cen surowców.
Presję na rynek wywiera także sytuacja podażowa. Trump pozytywnie wypowiedział się o zaangażowaniu Chin i Indii w sektor naftowy Wenezueli, co zwiększyło oczekiwania na większą dostępność ropy na rynku globalnym. Indie miały również rozważać zakupy ropy z Wenezueli zamiast dostaw z Iranu.
Dodatkowo OPEC+ zdecydował się utrzymać produkcję ropy bez zmian w marcu, co nie poprawiło nastrojów inwestorów i nie zatrzymało spadków cen.
