Jedna decyzja podjęta w Waszyngtonie może wywołać reakcję łańcuchową na całym świecie. Inwestorzy, rynki finansowe i rządy wstrzymały oddech, bo to, co wydarzy się w najbliższym czasie w Stanach Zjednoczonych, może odbić się także na europejskich gospodarkach i portfelach zwykłych obywateli.
W centrum uwagi znalazł się Donald Trump i jego zapowiedź dotycząca kluczowej decyzji personalnej w amerykańskim banku centralnym. Chodzi o wybór nowego przewodniczącego Rezerwy Federalnej (Fed) – instytucji, która odpowiada za politykę pieniężną USA, poziom stóp procentowych oraz stabilność dolara. To właśnie Fed ma ogromny wpływ na globalne rynki finansowe, kursy walut i koszty kredytów na całym świecie.
Trump od miesięcy krytykuje dotychczasową politykę banku centralnego i sygnalizuje, że chce postawić na osobę, która będzie prowadzić bardziej „elastyczną” politykę monetarną. Faworytem do objęcia stanowiska jest były członek zarządu Fed Kevin Warsh, postrzegany jako zwolennik luźniejszego podejścia do stóp procentowych.
Według informacji „Financial Times”, to właśnie Kevin Warsh ma zastąpić obecnego przewodniczącego Fed Jaya Powella. Jak podaje dziennik, nominacja może zostać ogłoszona jeszcze w piątek, co tylko podgrzewa nerwową atmosferę na rynkach finansowych.
Eksperci ostrzegają jednak, że jeśli nowy szef Fed będzie postrzegany jako zbyt bliski prezydentowi, może to podważyć niezależność banku centralnego. W praktyce oznaczałoby to ryzyko osłabienia dolara, wzrostu inflacji oraz większej zmienności na światowych giełdach. Rynki bardzo uważnie reagują na wszelkie sygnały sugerujące polityczne naciski na Fed.
Niepokój potęguje fakt, że administracja Trumpa już wcześniej podejmowała decyzje, które wstrząsały globalną gospodarką. Wojny handlowe, podwyżki ceł i protekcjonistyczna polityka USA prowadziły do spadków na giełdach i pogorszenia prognoz wzrostu gospodarczego na świecie. Międzynarodowe instytucje finansowe wielokrotnie wskazywały, że takie działania zwiększają niepewność i hamują inwestycje.
Analitycy podkreślają, że ewentualna zmiana kursu Fed może mieć konsekwencje nie tylko dla Stanów Zjednoczonych. Wyższa zmienność na rynkach finansowych, wahania kursów walut i presja inflacyjna mogą dotknąć także Europę, w tym Polskę. Decyzje amerykańskiego banku centralnego bardzo szybko przekładają się na sytuację kredytobiorców i stabilność rynków w innych krajach.
Choć decyzja jeszcze formalnie nie zapadła, już sama perspektywa zmiany na czele Fed wystarcza, by rynki reagowały nerwowo. Inwestorzy ograniczają ryzyko, a ekonomiści ostrzegają, że światowa gospodarka może wejść w kolejny okres zwiększonej nieprzewidywalności.
To, kogo Donald Trump wskaże na czele Rezerwy Federalnej, może więc okazać się jedną z najważniejszych decyzji gospodarczych nadchodzących miesięcy – z konsekwencjami wykraczającymi daleko poza granice Stanów Zjednoczonych.
