Znane marki szykują zwolnienia grupowe. Pracę może stracić 2,7 tys. osób

Do wojewódzkich urzędów pracy wpłynęła we wrześniu fala zgłoszeń, która nie wróży spokojnej jesieni na rynku pracy. Jak ustalił bankier.pl, który zebrał dane z 14 wojewódzkich urzędów pracy, zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych zadeklarowało około 40 firm, a redukcje mają objąć ponad 2,7 tys. osób. Część procesów rozciągnie się na 2027 r.

- Reklama -

Połowa zapowiedzi płynie z Mazowsza

Geografia planowanych redukcji jest wyraźnie nierówna. Zdecydowanym liderem jest Mazowsze, gdzie 14 firm zgłosiło zamiar zwolnienia 1359 osób, czyli połowy całej krajowej puli. W Małopolsce dziewięć zgłoszeń objęło 552 osoby, na Dolnym Śląsku dwie firmy zapowiedziały redukcję 220 etatów, a na Śląsku cztery zakłady zgłosiły 184 osoby.

Region Osoby objęte zgłoszeniami Skala
Mazowieckie 1359
Małopolskie 552
Dolnośląskie 220
Śląskie 184
Wielkopolskie 166
Podkarpackie 114
Lubuskie 85
Warmińsko-mazurskie 58

Źródło: dane wojewódzkich urzędów pracy za wrzesień 2026 r., zebrane przez bankier.pl

Na drugim biegunie są Lubelszczyzna, Kujawy i Podlasie, gdzie we wrześniu nie odnotowano żadnych nowych zgłoszeń. Na Pomorzu dwóch pracodawców zapowiedziało zwolnienie zaledwie 7 osób.

Carrefour, Amazon i logistycy na liście

Nazwy firm ujawniono tylko dla Mazowsza i robią one wrażenie. Największe zgłoszenie dotyczy DSV Global Business Services, gdzie wypowiedzenia zmieniające warunki pracy i płacy mają objąć 394 osoby. Firma LINK zapowiedziała likwidację zakładu i zwolnienie 290 pracowników. Carrefour Polska zgłosił redukcję 210 etatów, Diageo Polska 80, a Amazon Corporate Services Poland 65.

Dalej na liście są Kompania Piwowarska z 60 osobami, HIT Electronics Poland z 50 i Booksy International z 49. Zwolnienia zapowiedziały też Serta Polska w likwidacji, Imperial Brands Trading Polska, VMware Poland, AWG Outsourcing, TUI Poland oraz Foot Locker Poland. Branżowo zgłoszenia obejmują handel, transport, przemysł i usługi, od produkcji łożysk i parkietów po doradztwo IT i księgowość.

Zgłoszenie nie zawsze kończy się zwolnieniem

Urzędnicy studzą emocje. „Należy podkreślić, że zgłoszenie zwolnień grupowych nie jest równoznaczne z ich pełną realizacją”, mówi bankier.pl Jolanta Michalska z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie. Katarzyna Nowakowska z warszawskiego WUP dodaje, że liczba osób faktycznie zwalnianych w danym miesiącu zwykle różni się od tej z zapowiedzi. Plany bywają korygowane po konsultacjach ze związkami zawodowymi albo po poprawie sytuacji firmy.

Praktyka pokazuje jednak, że zapowiedzi zwolnień grupowych rzadko znikają bez śladu. Część pracodawców rozkłada redukcje na transze, inni sięgają po wypowiedzenia zmieniające, które formalnie nie kończą zatrudnienia, ale często oznaczają niższe pensje lub przeniesienie do innych zadań.

Rynek pracy wysyła mieszane sygnały

Wrześniowe zapowiedzi wpisują się w szerszy obraz ochłodzenia. Według wstępnych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia wyniosła we wrześniu 5,8 proc., a w rejestrach urzędów figurowało 908,3 tys. osób, o 42,2 tys. więcej niż rok wcześniej. Pracodawcy zgłosili do urzędów 38,1 tys. wolnych miejsc pracy, o 3 tys. mniej niż przed rokiem.

- Reklama -

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Dla pracowników dużych korporacji sygnał jest czytelny: nawet stabilne dotąd branże, od piwowarskiej przez e-commerce po turystykę, przycinają zatrudnienie. Skala pojedynczych zgłoszeń jest mniejsza niż przy głośnych restrukturyzacjach przemysłowych ostatnich lat, ale ich liczba i rozproszenie pokazują, że cięcia przestały być domeną jednej branży.

Od drewna i łożysk po doradztwo IT

Branżowy przekrój zgłoszeń pokazuje, że cięcia nie omijają żadnego sektora. W poszczególnych województwach na listach znalazły się firmy zajmujące się sprzedażą hurtową drewna i materiałów budowlanych, produkcją łożysk i przekładni, wytwarzaniem parkietów, opieką zdrowotną i pomocą społeczną, działalnością rachunkowo-księgową, produkcją wyrobów tytoniowych, sprzedażą hurtową maszyn, a także doradztwem IT i zarządzaniem urządzeniami informatycznymi. Ciekawostką jest pojedyncze zgłoszenie z Opolszczyzny: dotyczy jednej osoby, która formalnie należy do procesu zwolnień prowadzonego w Poznaniu.

Część zapowiedzianych redukcji rozciągnie się w czasie i będzie realizowana jeszcze w 2027 r. Dla osób, które otrzymają wypowiedzenia, ma to praktyczne znaczenie: pracodawca przeprowadzający zwolnienia grupowe musi wypłacić odprawy zależne od stażu, a zwalniani zachowują pierwszeństwo przy ponownym naborze, gdyby firma w ciągu kilkunastu miesięcy znów zatrudniała na te same stanowiska. Skala wrześniowych zgłoszeń będzie też jednym z sygnałów, które Rada Polityki Pieniężnej weźmie pod uwagę, oceniając, czy ochłodzenie rynku pracy zaczyna hamować wzrost płac i inflację.

Na tle poprzednich miesięcy wrześniowa fala zgłoszeń nie jest rekordowa, ale jej struktura daje do myślenia. Coraz częściej redukcje ogłaszają nie fabryki w restrukturyzacji, lecz centra usług, handel i firmy technologiczne, a więc sektory, które przez ostatnią dekadę były motorem tworzenia miejsc pracy w dużych miastach. Jeśli ten wzorzec się utrwali, geografia bezrobocia może zacząć przesuwać się z terenów poprzemysłowych do metropolii, gdzie dotąd problemem był niedobór rąk do pracy, a nie ich nadmiar.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi