Polska coraz śmielej sygnalizuje ambicje związane z organizacją Igrzysk Olimpijskich. Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że w rozmowach z przedstawicielami Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego wyraził gotowość naszego kraju do podjęcia się organizacji tego wydarzenia w przyszłości. Jak podkreślił, nie chodzi o jedną konkretną datę, lecz o długofalową perspektywę i wstępne deklaracje.
Nawrocki wskazał trzy możliwe terminy, które mogłyby być brane pod uwagę: 2036, 2040 oraz 2044 rok. Są to daty odległe, pozwalające na spokojne przygotowanie infrastruktury, zaplecza sportowego oraz logistyki na skalę wydarzenia o globalnym znaczeniu. Prezydent zaznaczył, że rozmowy mają charakter orientacyjny i nie oznaczają jeszcze formalnego zgłoszenia kandydatury.
Według deklaracji głowy państwa temat igrzysk olimpijskich w Polsce nie powinien być przedmiotem politycznych sporów. Podkreślono, że ewentualna kandydatura musiałaby opierać się na szerokim porozumieniu ponad podziałami oraz realnej ocenie możliwości finansowych i organizacyjnych kraju. To także kwestia społecznej akceptacji i długoterminowych korzyści, jakie taka impreza mogłaby przynieść.
Pomysł organizacji igrzysk w Polsce pojawia się w debacie publicznej nie po raz pierwszy. Wcześniej podobne sugestie formułowali również przedstawiciele rządu, wskazując lata 2040 lub 2044 jako najbardziej realne. Tym razem jednak temat został poruszony bezpośrednio w kontekście rozmów z MKOl, co nadaje mu większy ciężar polityczny i symboliczny.
Na tym etapie mowa raczej o sygnale ambicji niż o konkretnym planie działania. Droga do organizacji Igrzysk Olimpijskich jest długa i wymaga lat przygotowań, analiz oraz negocjacji międzynarodowych. Sam fakt, że Polska pojawia się w takich rozmowach, pokazuje jednak rosnące aspiracje kraju na arenie sportowej i chęć zaznaczenia swojej obecności wśród globalnych gospodarzy największych wydarzeń świata.
