Klapki, które od lat są jednym z hitów wakacyjnych akcji Lidla, właśnie stały się dla sieci poważnym problemem prawnym. Sąd rejonowy w Gelderland, orzekający w Arnhem, uznał, że dyskont naruszył prawa Birkenstocka i nakazał mu wycofanie ze sprzedaży sandałów łudząco podobnych do pięciu klasycznych modeli niemieckiej marki: Arizona, Madrid, Gizeh, Boston i Florida. Jak podaje BBC, za każdy dzień niewykonywania wyroku Lidlowi grozi 5 tys. euro kary.
Sporna jest wkładka, czyli serce projektu
Sąd stwierdził, że produkty sprzedawane przez Lidla naruszają prawa Birkenstocka do charakterystycznego projektu wkładki, który firma z Linz am Rhein rozwija od dziesięcioleci i który stał się znakiem rozpoznawczym jej obuwia. Poza zakazem sprzedaży dyskont ma przekazać właścicielowi marki dane o sprzedaży spornych modeli, wypłacić odszkodowanie oraz pokryć koszty postępowania. Konkretne kwoty zostaną ustalone w odrębnych postępowaniach, więc finansowy rachunek za spór dopiero się tworzy.
Jak pisze dlahandlu.pl, powołując się na BBC, wyrok zapadł w pierwszej instancji i Lidl może się od niego odwołać. Serwis NL Times podaje, że orzeczenie ogłoszono 24 września. Do czasu ewentualnej zmiany rozstrzygnięcia sieć musi jednak zdjąć sporne obuwie z półek w Holandii, bo licznik ewentualnych kar bije od razu.
Holenderskie sądy mówią co innego niż niemieckie
Wyrok w sprawie Lidla nie jest odosobniony. W listopadzie 2025 r. ten sam holenderski wymiar sprawiedliwości nakazał sieci obuwniczej Scapino wycofanie podobnych produktów, a firma złożyła odwołanie. Miesiąc później zapadło orzeczenie o znaczeniu precedensowym: sąd uznał, że przedmioty użytkowe mogą korzystać z ochrony prawnoautorskiej, jeśli są efektem twórczych decyzji projektanta.
Zupełnie inaczej na tę samą kwestię patrzą sądy w ojczyźnie Birkenstocka. Na początku 2025 r. niemiecki sąd orzekł, że sandały marki to produkty użytkowe, a nie dzieła sztuki, i odmówił im ochrony przysługującej utworom. W efekcie ta sama para klapek jest w Holandii chroniona jak projekt autorski, a w Niemczech pozostaje zwykłym towarem, który wolno naśladować.
| Data | Rozstrzygnięcie | Skutek dla rynku |
|---|---|---|
| początek 2025 r. | niemiecki sąd: sandały to produkt użytkowy, nie dzieło sztuki | kopie legalne w Niemczech |
| listopad 2025 r. | nakaz wycofania kopii dla sieci Scapino w Holandii | pierwszy sygnał ostrzegawczy dla handlu |
| grudzień 2025 r. | holenderski sąd: przedmiot użytkowy może być chroniony jak utwór | precedens dla kolejnych spraw |
| 24 września 2026 r. | zakaz sprzedaży 5 modeli w Lidlu, 5 tys. euro kary za dzień zwłoki | najgłośniejszy wyrok w serii |
Źródło: BBC, dlahandlu.pl
Zobacz również:
BIZNES · 26.09.2026Lidl oficjalnie sponsorem reprezentacji Polski. Biedronka po 16 latach oddaje murawę największemu rywalowiTanie kopie hitów to ważny magnes dyskontów
Spór o sandały dotyka jednego z filarów strategii dyskontów. Okazjonalne akcje z obuwiem, odzieżą czy sprzętem sportowym, w których produkty do złudzenia przypominają znane i kilkukrotnie droższe marki, ściągają do sklepów tłumy klientów i budują wizerunek sieci jako miejsca łowienia okazji. Oryginalne klapki Birkenstocka kosztują kilkaset złotych, ich dyskontowe odpowiedniki można było kupić za ułamek tej ceny.
Dla Birkenstocka, który od 2023 r. jest spółką notowaną na nowojorskiej giełdzie, ochrona wzornictwa to element wyceny całego biznesu. Firma konsekwentnie pozywa kolejnych sprzedawców kopii, a holenderska seria wyroków daje jej do ręki coraz mocniejsze argumenty w kolejnych jurysdykcjach.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Branżowe media mówią o przełomie
Amerykański serwis branżowy WWD określa rozstrzygnięcie mianem przełomowego, bo po raz pierwszy tak duża sieć handlowa przegrała z Birkenstockiem spór o kopie jego najbardziej rozpoznawalnych modeli. Kluczowe znaczenie ma obowiązek przekazania danych o sprzedaży, który otwiera drogę do wyliczenia odszkodowania. Im więcej par spornych sandałów przeszło przez kasy dyskontu, tym wyższy będzie ostateczny rachunek, a osobne postępowania w sprawie kwot dopiero się zaczną.
Dla niemieckiej marki wygrana ma też wymiar strategiczny. Birkenstock od lat przesuwa się w stronę segmentu premium, współpracuje z domami mody i dba o to, by jego klasyki nie taniały w oczach klientów. Każda kopia sprzedawana za ułamek ceny oryginału podważa tę strategię skuteczniej niż jakikolwiek konkurent, dlatego firma prowadzi spory sądowe konsekwentnie i w wielu krajach jednocześnie. Holenderska wygrana daje jej gotowy scenariusz działania na kolejnych rynkach.
Prawnicy specjalizujący się we własności intelektualnej podkreślają, że orzecznictwo w sprawach wzornictwa użytkowego od lat waha się między ochroną kreatywności projektantów a swobodą konkurencji. Jeśli utrwali się linia, zgodnie z którą kultowy kształt obuwia podlega ochronie jak dzieło, granica między inspiracją a kopią przesunie się wyraźnie na korzyść właścicieli marek. To zmieniłoby reguły gry nie tylko w obuwiu, ale na całym rynku mody i wyposażenia wnętrz.
Wyrok działa w Holandii, ale sygnał słychać w całej Europie
Formalnie orzeczenie obejmuje wyłącznie rynek holenderski i nie nakłada żadnych obowiązków na polskie sklepy Lidla. Rozstrzygnięcie będzie jednak uważnie czytane przez prawników wszystkich sieci handlowych, które budują ofertę na produktach inspirowanych cudzym wzornictwem, w tym działających nad Wisłą. Jeśli linia orzecznicza z Holandii zacznie przenikać do innych krajów Unii, model biznesowy oparty na tanich kopiach kultowych projektów stanie się znacznie bardziej ryzykowny, a koszty ewentualnych przegranych sporów mogą szybko przewyższyć zyski z pojedynczych akcji sprzedażowych.
