19-letni Kacper Tomasiak wywalczył na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 dwa medale: srebrny na skoczni normalnej oraz brązowy na skoczni dużej. Sukces sportowy przekłada się na bardzo wysokie premie finansowe, których łączna wartość przekracza 1,5 mln zł, a po doliczeniu wszystkich form wsparcia może zbliżyć się do 2 mln zł.
Za srebrny medal Polski Komitet Olimpijski przyznał mu 400 tys. zł w gotówce oraz 200 tys. zł w tokenach, co daje łącznie 600 tys. zł wartości nagrody. Za brązowy medal przysługuje 300 tys. zł w gotówce oraz 150 tys. zł w tokenach, czyli 450 tys. zł. Łącznie z PKOl Tomasiak otrzyma 650 tys. zł w gotówce i 400 tys. zł w tokenach, co daje 1,05 mln zł.
Do tego dochodzą premie z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Jednorazowa nagroda państwowa za srebro wynosi 78 241,68 zł, a za brąz 61 516,80 zł. Oprócz tego zawodnik otrzyma 24-miesięczne stypendium o łącznej wartości około 370 tys. zł. Wsparcie z resortu sportu przekracza zatem 448 tys. zł.
Kluczowe znaczenie ma decyzja rządu o zwolnieniu premii olimpijskich z podatku dochodowego. Oznacza to, że całość nagród pieniężnych – zarówno gotówkowych, jak i w tokenach – trafi do zawodnika bez potrąceń podatkowych. Przy takiej skali wypłat różnica sięga setek tysięcy złotych w porównaniu z sytuacją, w której obowiązywałby standardowy podatek dochodowy.
Łączna wartość nagród finansowych z PKOl i MSiT przekracza 1,5 mln zł, nie licząc nagród rzeczowych, takich jak vouchery czy inne świadczenia dodatkowe. To kwota wielokrotnie wyższa niż dotychczasowe zarobki Tomasiaka z zawodów Pucharu Świata, które w debiutanckim sezonie wyniosły około 224 tys. zł.
Medale olimpijskie oznaczają także prawo do tzw. emerytury olimpijskiej. Po ukończeniu 40 lat Tomasiak będzie otrzymywał dożywotnie świadczenie w wysokości 5116,99 zł netto miesięcznie. Przy założeniu wieloletniej wypłaty oznacza to dodatkowe setki tysięcy złotych w długim okresie.
Dwa medale olimpijskie zapewniły więc 19-letniemu skoczkowi nie tylko sportowy sukces, ale także finansowe zabezpieczenie na lata. Skala premii pokazuje, że system nagród dla medalistów olimpijskich w Polsce należy obecnie do najbardziej hojnych w historii krajowego sportu.
