Wieczorne orędzie Karola Nawrockiego zakończyło kilkutygodniowy spór o najgłośniejszą ustawę tej jesieni. Prezydent poinformował w czwartek, że podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych, o czym poinformowała Polska Agencja Prasowa. Jednocześnie zapowiedział, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej, bo nie wycofuje się z zarzutów o jej niekonstytucyjności. Dla kierowców najważniejsza jest jednak inna deklaracja: pieniądze z nowej daniny mają od razu sfinansować obniżki cen na stacjach.
Ustawa z 18 września 2026 r. obejmuje podatkiem nadzwyczajne zyski ze sprzedaży paliw osiągnięte w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. Jak opisuje portal wnp.pl, producenci paliw zapłacą 60 proc. podstawy opodatkowania, a sprzedawcy niebędący producentami 50 proc. Podstawą jest nadwyżka ponad marżę referencyjną, wyznaczoną jako średnia marża z 2025 r. powiększona o 20 proc., nie mniej jednak niż 2 proc. Ustawodawca zastrzegł przy tym, że danina nie może przekroczyć połowy rocznego dochodu netto firmy.
Prezydent stawia rządowi warunki
Nawrocki nie krył, że podpis składa bez entuzjazmu i przerzuca odpowiedzialność za skutki ustawy na stronę rządową. W orędziu zapowiedział, że nie pozwoli rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za sytuację na rynku paliw. Zastrzegł też, że każda złotówka pozyskana dzięki nowej daninie musi zostać wydana na obniżenie cen.
Prezydent oczekuje, że obniżki na stacjach nastąpią natychmiast i sprowadzą ceny do poziomu obiecanego przez obóz rządzący w kampanii wyborczej. Domaga się również zwiększenia zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze. Przypomniał wreszcie o własnym projekcie ustawy, który zakłada czasowe ograniczenie marż firm paliwowych, i wezwał Sejm do podjęcia nad nim prac. W jego ocenie dopiero takie rozwiązanie doprowadziłoby do rzeczywistego ograniczenia zysków koncernów.
Zobacz również:
BIZNES · 30.09.2026PGE zrefinansowała bloki gazowe w Gryfinie. Państwowe banki pożyczyły 3,05 mld złRząd obiecuje tańsze tankowanie w kilka dni
Strona rządowa deklaruje szybkie efekty. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że obniżki cen paliw nastąpią w przyszłym tygodniu, po opublikowaniu ustawy w Dzienniku Ustaw. Wpływy z podatku, szacowane pierwotnie na około 4 mld zł, mają zasilić program obniżek cen detalicznych, którego koszt portal wnp.pl wycenia na około 5,2 mld zł.
| Parametr ustawy | Rozwiązanie |
|---|---|
| Stawka dla producentów paliw | 60 proc. podstawy opodatkowania |
| Stawka dla sprzedawców | 50 proc. podstawy opodatkowania |
| Podstawa opodatkowania | nadwyżka ponad średnią marżę z 2025 r. plus 20 proc. |
| Limit daniny | maksymalnie 50 proc. rocznego dochodu netto |
| Okres objęty podatkiem | marzec 2026 r. do marca 2027 r. |
| Szacowane wpływy | około 4 mld zł |
Źródło: wnp.pl, prawo.pl
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Okres objęty daniną rozszerzono w toku prac legislacyjnych, bo pierwotnie podatek miał obowiązywać do grudnia 2026 r. Ostatecznie obejmie pełny rok, do marca 2027 r. To oznacza, że koncerny zapłacą go także od zysków wypracowanych w szczycie zimowego sezonu grzewczego, gdy popyt na olej napędowy i opałowy jest najwyższy.
Największy rachunek zapłaci Orlen
Konstrukcja podatku sprawia, że jego główny ciężar poniesie Orlen, który kontroluje większość krajowej produkcji paliw i największą sieć stacji. Płocki koncern w ostatnich dniach obniżył już ceny w hurcie, ale na stacjach olej napędowy wciąż należy do najdroższych w historii. Dla pozostałych uczestników rynku, od niezależnych operatorów stacji po importerów, kluczowe będzie to, jak urzędy skarbowe policzą indywidualne marże referencyjne.
Dla przedsiębiorców spoza branży paliwowej ustawa ma znaczenie podwójne. Z jednej strony zapowiadane obniżki cen oleju napędowego obniżą koszty transportu, które w ostatnich miesiącach windowały ceny w całej gospodarce. Z drugiej strony precedens w postaci sektorowego podatku od nadzwyczajnych zysków, uchwalonego w trakcie roku podatkowego, będzie teraz oceniał Trybunał Konstytucyjny. Od tego rozstrzygnięcia zależy, czy podobne daniny nie obejmą w przyszłości kolejnych branż, od energetyki po handel.
