Jak małe firmy w Polsce mogą skutecznie korzystać z narzędzi AI

W małej firmie pracy zwykle jest aż nadto, za to często brakuje czasu i rąk do jej wykonania. W takich warunkach AI przydaje się najbardziej przy prostych zadaniach, które regularnie wracają i nie wymagają za każdym razem pełnego zaangażowania pracownika.

- Reklama -

Nie musi prowadzić firmy ani analizować całej sprzedaży. Czasem wystarczy, że pomoże szybciej odpisać na kilka wiadomości, uporządkować notatki albo przygotować pierwszy szkic tekstu. I właśnie od takich prostych zastosowań warto zacząć.

Nie szukaj zastosowania dla AI na siłę

Właściciel małej firmy może sporo czytać o AI, a mimo to nadal nie mieć jasności, co z tego przyda mu się w codziennej pracy. Podobnie jest w innych branżach, gdzie problemem nie jest brak informacji, lecz ich nadmiar i trudność w szybkim porównaniu.

Widać to na przykład, gdy użytkownicy odwiedzają portale informacyjne typu Spinprofy i szukają informacji pro legalne kasyna online w Polsce lub podobnych tematów. Często najpierw trafiają na rankingi i tabele porównawcze, ponieważ chcą od razu zobaczyć najważniejsze różnice między poszczególnymi ofertami. W przypadku sztucznej inteligencji sytuacja wygląda podobnie: 

Ogólne terminy dotyczące automatyzacji czy analizy danych brzmią dobrze, ale właściciel sklepu, salonu lub małego biura potrzebuje przede wszystkim konkretnych przykładów, które można zastosować w jego działalności.

Zacznij od tego, co robisz w kółko

Może po każdej rozmowie z klientem trzeba przygotować podobne podsumowanie, raz w tygodniu powstaje newsletter, ktoś stale poprawia opisy produktów, a ktoś inny przepisuje notatki do czytelnego dokumentu.

Takie zadania nadają się do pierwszego testu najlepiej. Nie trzeba od razu kupować osobnego systemu, wystarczy wybrać jedno narzędzie, używać go przez tydzień i sprawdzić, czy rzeczywiście coś zmieniło. Jeśli przygotowanie oferty zajmowało wcześniej 40 minut, a teraz 20, korzyść jest konkretna. Jeśli późniejsze poprawki pochłaniają godzinę, trudno mówić o usprawnieniu.

W czym AI radzi sobie naprawdę nieźle?

Najbardziej oczywistym przykładem są teksty, ale AI przydaje się też w obsłudze klienta, sprzedaży i porządkowaniu informacji. Na takie zastosowania wskazuje również Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w materiałach o wykorzystaniu AI w biznesie.

Załóżmy, że niewielka firma montująca klimatyzację codziennie dostaje podobne pytania o cenę, termin czy zakres montażu. Zamiast pisać każdą odpowiedź od początku, można przygotować z AI jej roboczą wersję i później tylko sprawdzić szczegóły.

Podobnie jest z ofertami i notatkami. Model może uporządkować informacje, poprawić język albo wyciągnąć ze spotkania najważniejsze ustalenia. PARP zwraca uwagę, że w małych i średnich firmach AI najczęściej pełni właśnie funkcję wspierającą, a nie zastępuje całych procesów.

- Reklama -

Marketing? Tak, ale bez taśmy produkcyjnej

AI szybko zadomowiło się w marketingu, bo efekt widać od razu: kilka informacji wystarczy, żeby przygotować szkic posta, mailingu czy reklamy. Dane GUS dotyczące wykorzystania AI w polskich przedsiębiorstwach pokazują, że firmy sięgają po sztuczną inteligencję również w obszarach związanych z marketingiem i sprzedażą. 

Tyle że łatwo przesadzić. Jeśli wszystkie teksty zaczynają się od „z radością informujemy”, a każda usługa jest „dopasowana do indywidualnych potrzeb”, komunikacja szybko robi się bezosobowa. Lepiej potraktować AI jako pomoc przy pierwszym szkicu. Piekarnia może podać informacje o nowym wypieku, a warsztat opisać najczęstsze usterki przed wakacjami. Im więcej konkretów dostanie narzędzie, tym większa szansa, że tekst będzie rzeczywiście pasował do firmy.

Przydatna jest także praca z tym, co firma już ma

Nie każda firma potrzebuje więcej treści, niektóre mają ich wręcz za dużo: dziesiątki opinii klientów, odpowiedzi z ankiety, notatki handlowca, stare oferty, wiadomości z reklamacjami – człowiek zwykle przegląda je tylko wtedy, gdy akurat czegoś szuka.

Tymczasem właśnie w takich materiałach często kryją się informacje, które mogą pomóc poprawić ofertę, obsługę albo sposób komunikacji z klientami. AI może pomóc wyłapać powtarzające się uwagi. Jeśli w komentarzach klientów regularnie pojawia się problem z dostawą, trudno go przeoczyć po krótkim podsumowaniu kilkudziesięciu opinii. Podobnie można uporządkować odpowiedzi na pytania otwarte albo większy zestaw notatek.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Oczywiście nadal trzeba zajrzeć do materiału źródłowego. Model potrafi coś źle zrozumieć, połączyć dwa różne wątki albo pominąć szczegół, który dla właściciela firmy akurat jest ważny.

Z danymi klientów nie warto eksperymentować

Tu przydaje się zwykła ostrożność: jeżeli do przygotowania odpowiedzi wystarczy podstawowa informacja, nie ma powodu kopiować do narzędzia jego nazwiska, adresu, telefonu i numeru zamówienia. Małe firmy przechowują często więcej wrażliwych informacji, niż same sobie uświadamiają: dane klientów, umowy, faktury, dokumenty pracowników czy korespondencję handlową. 

Zanim zacznie się przesyłać takie materiały do zewnętrznej usługi, warto sprawdzić jej zasady dotyczące danych i ustalić w firmie proste reguły korzystania z AI. To może być nawet krótka lista: czego nie wklejamy, co należy anonimizować i jakie materiały zawsze musi sprawdzić człowiek.

Konkretne narzędzia AI, które mogą przydać się małej firmie

Nie każda firma potrzebuje specjalnego systemu przygotowanego na zamówienie. Sporo można zrobić za pomocą narzędzi, które są już dostępne w popularnych pakietach biurowych albo działają w przeglądarce:

  • ChatGPT do pracy z arkuszami i danymi: do rozmowy da się wgrać plik Excel lub CSV i zadawać pytania o dane, np. o najlepiej sprzedające się produkty, spadki sprzedaży czy wyniki z ostatniego kwartału. Narzędzie może też wykonywać obliczenia, porządkować tabele i przygotowywać wykresy.
  • Gemini (jeśli firma pracuje już w Google Workspace): jest zintegrowane z Gmail, Dyskiem, Dokumentami i Arkuszami Google, więc firma nie musi dokładać kolejnej osobnej aplikacji. W Arkuszach może pomóc np. przy analizie wyników, tworzeniu tabel czy kontroli stanów magazynowych.
  • Canva Magic Studio: przydaje się przy prostych materiałach wizualnych: cennikach, menu, ulotkach, grafikach do social mediów czy informacjach o godzinach otwarcia. AI pomaga tworzyć i przerabiać projekty bez zaawansowanej znajomości programów graficznych.
  • Make: przydaje się wtedy, gdy firma korzysta z kilku programów i część informacji trzeba między nimi ręcznie przenosić. Można ustawić prosty schemat, w którym zgłoszenie z formularza od razu zapisuje się w arkuszu, trafia do właściwej kategorii i daje pracownikowi znać, że pojawiła się nowa sprawa.
  • Microsoft 365 Copilot Business (dla firm pracujących w Office): pozwala korzystać z funkcji AI bez zmiany całego środowiska pracy.

Jedno narzędzie na początek naprawdę wystarczy

Najlepszy wybór nie zawsze oznacza najbardziej rozbudowane rozwiązanie. Jeśli firma pracuje na danych sprzedażowych, przyda się narzędzie do analizy arkuszy. Jeśli problemem jest ręczne przenoszenie informacji między aplikacjami, większy sens ma automatyzacja. Gdy dużo czasu zabierają proste materiały wizualne, wystarczy Canva.

Dopiero gdy jedno rozwiązanie realnie oszczędza czas, warto sięgać po kolejne. W małej firmie kilka dobrze dobranych narzędzi zwykle sprawdzi się lepiej niż rozbudowany zestaw funkcji, z których połowa pozostaje niewykorzystana.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi