Dokument miał opisywać, jak Polacy postrzegają samych siebie i jak wypada wizerunek kraju za granicą. Zamiast wzmocnić markę Polski, stał się jednak przykładem tego, jak nie korzystać z nowych technologii przy tworzeniu eksperckich opracowań, a jego autorka musiała publicznie tłumaczyć się z warsztatu.
Jak pisze bankier.pl, chodzi o raport „Polaków portret własny”, opublikowany pod koniec 2025 r. na stronie Fundacji Marka Polska Think Tank. Firmowała go dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, pełnomocniczka rządu do spraw promocji marki Polski i jednocześnie prezeska tej fundacji. Opracowanie wskazywało między innymi na fundamentalną lukę między potencjałem Polski a jej wizerunkiem.
Krytycy wytknęli błędy, autorka się tłumaczy
Zastrzeżenia do dokumentu zgłosili publicznie Sebastian Meitz, ekspert związany z Instytutem Sobieskiego, oraz Łukasz Olejnik, specjalista do spraw cyberbezpieczeństwa. Wytknęli raportowi szeroki udział sztucznej inteligencji w jego powstaniu, błędy faktograficzne, sprzeczności metodologiczne i daleko idące uogólnienia psychologiczne.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Autorka w odpowiedzi przyznała wprost, że wykorzystywała AI, a sam dokument, jak stwierdziła, nie powinien się nigdy znaleźć w przestrzeni publicznej. To rzadki przypadek, gdy osoba pełniąca funkcję publiczną tak otwarcie wycofuje się z firmowanego własnym nazwiskiem opracowania.
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 19.08.2026Rekordowa fala oszustw w sieci. Przestępcy podszywają się pod znane instytucjeResort odcina się od dokumentu
Do sprawy odniosło się także Ministerstwo Sportu i Turystyki, któremu podlega obszar promocji kraju. Resort oświadczył, że raport nie był przedmiotem zamówienia ani nie stanowił realizacji żadnej umowy zawartej z ministerstwem. Dokument powstał więc poza oficjalnym obiegiem rządowym, choć sygnowała go osoba pełniąca rządową funkcję pełnomocniczki do spraw promocji marki Polski.
