Raport o wizerunku Polski wywołał burzę. Autorka przyznaje, że korzystała z AI

Dokument miał opisywać, jak Polacy postrzegają samych siebie i jak wypada wizerunek kraju za granicą. Zamiast wzmocnić markę Polski, stał się jednak przykładem tego, jak nie korzystać z nowych technologii przy tworzeniu eksperckich opracowań, a jego autorka musiała publicznie tłumaczyć się z warsztatu.

- Reklama -

Jak pisze bankier.pl, chodzi o raport „Polaków portret własny”, opublikowany pod koniec 2025 r. na stronie Fundacji Marka Polska Think Tank. Firmowała go dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, pełnomocniczka rządu do spraw promocji marki Polski i jednocześnie prezeska tej fundacji. Opracowanie wskazywało między innymi na fundamentalną lukę między potencjałem Polski a jej wizerunkiem.

Krytycy wytknęli błędy, autorka się tłumaczy

Zastrzeżenia do dokumentu zgłosili publicznie Sebastian Meitz, ekspert związany z Instytutem Sobieskiego, oraz Łukasz Olejnik, specjalista do spraw cyberbezpieczeństwa. Wytknęli raportowi szeroki udział sztucznej inteligencji w jego powstaniu, błędy faktograficzne, sprzeczności metodologiczne i daleko idące uogólnienia psychologiczne.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Autorka w odpowiedzi przyznała wprost, że wykorzystywała AI, a sam dokument, jak stwierdziła, nie powinien się nigdy znaleźć w przestrzeni publicznej. To rzadki przypadek, gdy osoba pełniąca funkcję publiczną tak otwarcie wycofuje się z firmowanego własnym nazwiskiem opracowania.

Resort odcina się od dokumentu

Do sprawy odniosło się także Ministerstwo Sportu i Turystyki, któremu podlega obszar promocji kraju. Resort oświadczył, że raport nie był przedmiotem zamówienia ani nie stanowił realizacji żadnej umowy zawartej z ministerstwem. Dokument powstał więc poza oficjalnym obiegiem rządowym, choć sygnowała go osoba pełniąca rządową funkcję pełnomocniczki do spraw promocji marki Polski.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi