Wielogodzinne trasy, praca w każdą pogodę, presja czasu i noclegi w kabinie. Tak swoją codzienność opisał autor petycji, która na początku lutego trafiła do Kancelarii Prezydenta. Wniosek był konkretny: kierowcy ciężarówek powinni móc przechodzić na emeryturę wcześniej niż reszta pracujących.
Jak pisze biznesinfo.pl, petycja z 5 lutego 2026 roku dotyczyła kierowców pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Autor zaproponował emeryturę w wieku 60 lat pod warunkiem co najmniej 15 lat przepracowanych za kierownicą ciężarówki. Uzasadniał to obciążeniem organizmu, długotrwałym siedzeniem oraz fizyczną pracą przy załadunku i rozładunku.
Resort pracy mówi nie
Odpowiedź przyszła z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W piśmie z 6 lipca 2026 roku resort nie poparł propozycji. Wskazał, że zwykły transport ciężarowy nie figuruje w ustawowych wykazach prac w szczególnych warunkach, które uprawniają do wcześniejszego zakończenia kariery.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Obowiązujący wiek emerytalny pozostaje więc bez zmian i wynosi 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn. Prawo do emerytur pomostowych zachowują natomiast między innymi kierowcy autobusów, trolejbusów i pojazdów przewożących towary niebezpieczne.
| Dane | Wartość |
|---|---|
| Postulowany wiek emerytalny kierowców ciężarówek | 60 lat |
| Wymagany staż według petycji | co najmniej 15 lat za kierownicą |
| Kierowcy pracujący w polskim transporcie | ponad 400 tys. |
| Powiaty z niedoborem kierowców w 2026 r. | 326 |
Zawód deficytowy mimo wszystko
Decyzja resortu zapada w momencie, w którym branża od lat mówi o kurczących się kadrach. W transporcie pracuje ponad 400 tys. kierowców, a mimo to w 2026 roku ich niedobór odnotowano w 326 powiatach. Wcześniejsze emerytury mogłyby ten deficyt jeszcze pogłębić, jednak dla samych zainteresowanych oznaczają odległą perspektywę pracy do 65. roku życia.

