Zajęty rachunek bankowy – jak firma traci zdolność operacyjną przed utratą majątku

Egzekucja z rachunku bankowego zatrzymuje firmę szybciej niż licytacja jakiegokolwiek składnika majątku. Wystarczy jedno zajęcie, żeby przedsiębiorca stracił możliwość zapłacenia dostawcom, wypłacenia wynagrodzeń i obsłużenia bieżących zamówień, mimo że nadal ma maszyny, towar i podpisane kontrakty. Majątek pozostaje nietknięty, natomiast firma przestaje działać, ponieważ nie może wykonać żadnego przelewu. Ta różnica bywa lekceważona, ponieważ przedsiębiorcy mierzą zagrożenie wysokością długu, a nie momentem, w którym stracą dostęp do środków obrotowych. Tymczasem właśnie ten moment wyznacza granicę między firmą, którą da się jeszcze uratować, a firmą zmierzającą do likwidacji.

- Reklama -

Co dokładnie obejmuje zajęcie rachunku i dlaczego blokada dotyczy także przyszłych wpływów?

Zajęcie nie ogranicza się do salda z dnia doręczenia zawiadomienia bankowi. Obejmuje również środki, które wpłyną na rachunek później, więc każda zapłata od kontrahenta zwiększa pulę zablokowanych pieniędzy, zamiast zasilić kasę firmy. Przedsiębiorca może przyjmować wpłaty, tyle że nie może nimi dysponować.

Bank przekazuje zajęte kwoty organowi egzekucyjnemu po upływie siedmiu dni od doręczenia zawiadomienia. Ten tydzień bywa jedynym oknem na reakcję, ponieważ po przelewie środków odzyskanie ich wymaga już zupełnie innych działań. Przy egzekucji administracyjnej prowadzonej przez ZUS lub naczelnika urzędu skarbowego schemat wygląda podobnie, natomiast tytuł wykonawczy powstaje bez udziału sądu, więc cała procedura toczy się szybciej.

Wynagrodzenia pracowników przy zajętym rachunku – jakie rozwiązanie przewiduje Kodeks postępowania cywilnego?

Kodeks postępowania cywilnego pozwala komornikowi zezwolić na wypłatę zajętych środków na wynagrodzenia za pracę wraz z podatkami i innymi obciążeniami, jeżeli dłużnik przedstawi listę płac lub inny wiarygodny dowód. Dotyczy to wynagrodzeń należnych za okres sprzed zajęcia. Wniosek trzeba złożyć szybko i udokumentować, ponieważ komornik ocenia go na podstawie przedłożonych dokumentów, a nie deklaracji przedsiębiorcy.

To rozwiązanie ratuje jedną wypłatę, jednak nie przywraca firmie zdolności do regulowania pozostałych zobowiązań. Dostawcy nie otrzymują zapłaty, raty leasingowe pozostają nieuregulowane, a bank finansujący obrót zwykle wypowiada umowę kredytową po powzięciu wiadomości o egzekucji. Dlatego pojedyncze zezwolenie warto traktować jako środek doraźny, a nie jako plan wyjścia z sytuacji.

Dlaczego zajęcie rachunku uruchamia kolejne problemy poza samą egzekucją?

Wstrzymane płatności psują relacje handlowe znacznie szybciej niż samo opóźnienie w spłacie długu. Kontrahenci wstrzymują dostawy, żądają przedpłat i skracają terminy płatności, a część umów zawiera klauzule pozwalające na wypowiedzenie w razie zajęcia rachunku. Firma traci więc wypracowane przez lata warunki współpracy.

Skutki sięgają też zamówień publicznych i finansowania, ponieważ przedsiębiorca z zaległościami nie uzyska zaświadczenia o niezaleganiu ani nowej linii kredytowej. Pracownicy odchodzą, gdy wypłata się opóźnia, więc maleje zdolność produkcyjna. Każdy z tych elementów obniża wartość przedsiębiorstwa, co pogarsza pozycję negocjacyjną wobec wierzycieli w kolejnych miesiącach.

W jaki sposób otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego zmienia sytuację dłużnika?

Otwarcie postępowania wywołuje skutki wobec toczących się egzekucji. Postępowanie egzekucyjne dotyczące wierzytelności objętej układem ulega zawieszeniu z mocy prawa z dniem otwarcia, a wszczęcie nowej egzekucji co do takich wierzytelności staje się niedopuszczalne. Zakres tej ochrony zależy jednak od trybu postępowania i od tego, czy dana wierzytelność w ogóle wchodzi do układu, ponieważ część należności ustawodawca spod niej wyłączył. Więcej informacji na ten temat, w tym informacje dotyczące wierzytelności, które zgodnie z literą prawa są wykluczone z układu, znajdziesz na stronie kancelarii doradcy restrukturyzacyjnego Mateusza Ładygi.  

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Samo zawieszenie nie zdejmuje jednak zajęcia z rachunku. Do przywrócenia normalnej obsługi płatności potrzebne jest uchylenie zajęcia, o które wnioskuje dłużnik lub nadzorca sądowy, jeżeli jest to konieczne do dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa. Odrębną kwestią pozostają kwoty wyegzekwowane, lecz jeszcze niewydane wierzycielowi, które organ egzekucyjny przekazuje do masy układowej. Dla firmy oznacza to realny zastrzyk środków w momencie, w którym najbardziej ich potrzebuje.

Od czego kancelaria zaczyna pracę przy zajętych rachunkach?

Kancelaria doradcy restrukturyzacyjnego Mateusza Ładygi ustala najpierw stan wszystkich prowadzonych egzekucji – kto je wszczął, z jakich tytułów oraz które wierzytelności powstały przed dniem otwarcia postępowania. To zestawienie pokazuje, jaka część zadłużenia znajdzie się w układzie, a jaką trzeba obsłużyć poza nim. Dopiero na tej podstawie dobiera się tryb postępowania, ponieważ przy rozbudowanym majątku obciążonym zabezpieczeniami rzeczowymi ochrona wygląda inaczej niż przy prostej strukturze długu handlowego.

- Reklama -

Równolegle porządkuje się bieżące płatności, aby po otwarciu postępowania firma regulowała nowe zobowiązania bez opóźnień. Doradca przygotowuje też wnioski dotyczące zajętych składników majątku i prowadzi rozmowy z największymi wierzycielami jeszcze przed głosowaniem nad układem. 

Podsumowując, zajęcie rachunku unieruchamia firmę, choć jej majątek pozostaje nienaruszony. Dlatego to zawiadomienie z banku, a nie zapowiedź licytacji, powinno skłonić przedsiębiorcę do konkretnego działania. Na tym etapie firma zwykle nadal produkuje, ma pracowników i realizuje zamówienia, więc jeszcze jest co ratować. Kiedy odejdą pracownicy i kontrahenci, układ pozwoli już tylko uporządkować spłatę długów, a nie odbudować działający biznes. 

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi