Kapitanowie tankowców coraz częściej wybierają dłuższe trasy, byle ominąć wody Zatoki Perskiej, a ubezpieczyciele liczą ryzyko jak w czasach wojny. Rynek ropy wszedł w najbardziej nerwową fazę od miesięcy. Jak pisze bankier.pl, baryłka ropy Brent kosztowała w czwartek rano ponad 100,5 dolara i była najdroższa od drugiej połowy maja. Amerykańska ropa WTI przekroczyła poziom 96 dolarów za baryłkę.
Bezpośrednim impulsem była kolejna eskalacja na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone zniszczyły 5 irańskich tankowców, a Iran w odpowiedzi ostrzelał 10 jednostek morskich, w tym 2 amerykańskie okręty i 8 tankowców, oraz przeprowadził atak rakietowy na bazę Al-Azraq w Jordanii.
Ormuz pustoszeje w oczach
Najbardziej dramatycznie wyglądają dane o ruchu przez cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi znaczna część światowego eksportu ropy. W środę przepłynęło tamtędy zaledwie 7 jednostek handlowych, podczas gdy dzień wcześniej było ich 12, a 10-dniowa średnia wynosiła 14. Transport ropy przez cieśninę spadł do 2 mln baryłek dziennie, choć jeszcze przed 30 sierpnia sięgał 8 do 9 mln baryłek.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Ruch przez cieśninę Ormuz | Przed eskalacją | Obecnie |
|---|---|---|
| Transport ropy (baryłki dziennie) | 8 do 9 mln | 2 mln |
| Jednostki handlowe (dziennie) | średnio 14 | 7 |
Zobacz również:
FINANSE · 09.09.2026Zaskakujące zjawisko w polskich bankach. Polacy nie zmieniają kont, tylko je kolekcjonująGoldman Sachs dopuszcza skok powyżej 120 dolarów
Daan Struyven z Goldman Sachs ocenia, że w przypadku dalszego nasilania się ataków na żeglugę istnieje ryzyko skoku cen ropy powyżej 120 dolarów za baryłkę. Dla porównania amerykańska agencja EIA jeszcze 3 września, a więc przed najnowszymi atakami, prognozowała średnią cenę Brent w 2026 r. na poziomie 91 dolarów. Skutki drogiej ropy widać już w USA, gdzie średnia detaliczna cena oleju napędowego doszła do 5,94 dolara za galon i jest najwyższa w historii.
Napięcie rozlewa się także na inne rynki. Hongkoński Hang Seng tracił ponad 1,33 proc., japoński Nikkei 225 zniżkował o 0,28 proc., a koreański KOSPI o 0,19 proc. Inwestorzy chronią kapitał w złocie, które wyceniane jest blisko 4450 dolarów za uncję.
