Oszuści znaleźli słaby punkt kaucjomatów. Wystarczy jeden prosty trik

System kaucyjny działa w Polsce od niedawna, a już znalazły się osoby, które próbują na nim zarabiać w nieuczciwy sposób. Część automatów przyjmujących opakowania ma bowiem konstrukcyjną lukę, którą bez trudu wykorzystują oszuści.

- Reklama -

Jak pisze dlahandlu.pl, mechanizm jest prosty. Oszust skanuje jedno opakowanie objęte systemem kaucyjnym, a do otworu wrzuca zupełnie inne, bez kaucji. Problem dotyczy urządzeń, w których skaner znajduje się poza otworem wrzutowym, a maszyna nie waży opakowań. Automat nie jest wtedy w stanie sprawdzić, czy do środka trafiło to, co pokazano skanerowi.

Jedna butelka otwiera drogę do wyłudzenia

Skalę zjawiska pokazuje przypadek udokumentowany przez eksperta Michała M. Sieczkowskiego. Jeden z automatów przyjął 21 opakowań nieobjętych systemem, a wśród wrzuconych butelek tylko jedna miała znak kaucji. Za każde zeskanowane opakowanie urządzenie naliczało zwrot, choć do pojemnika trafiały butelki bez prawa do pieniędzy.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

System kaucyjny obejmuje butelki PET do 3 litrów i puszki metalowe do 1 litra, za które zwrot wynosi 50 gr, oraz szklane butelki wielorazowe do 1,5 litra z kaucją 1 zł.

Sieci bronią się na różne sposoby

Operatorzy automatów znają problem i reagują po swojemu. Żabka zapewnia, że straty wynikające z prób oszustw bierze na siebie, więc nie obciążają one franczyzobiorców. Biedronka stosuje urządzenia weryfikujące opakowania jednocześnie po kodzie EAN i kształcie. Lidl z kolei używa automatów, które skanują opakowanie dopiero po jego fizycznym umieszczeniu w środku, co uniemożliwia podmianę.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi