Wielkie promocje, przekreślone ceny i zegary odliczające koniec okazji od lat napędzają zakupy w sieci. Właśnie ten mechanizm wziął pod lupę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a efektem są decyzje, po których największe platformy sprzedażowe muszą sięgnąć głęboko do kieszeni. Jak pisze dlahandlu.pl, Zalando i Temu zostały ukarane łącznie kwotą około 37 mln zł, z czego na samo Zalando przypada około 31 mln zł.
Zarzuty dotyczą nieprawidłowej prezentacji obniżek cen i manipulowania wyświetlaniem najniższej ceny z 30 dni przed promocją. To wymóg, który miał ukrócić sztuczne przeceny, gdzie cena najpierw rośnie, żeby chwilę później efektownie spaść.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Kary nie tylko za ceny
Lista ukaranych jest dłuższa. Live Nation, zajmujący się sprzedażą biletów i organizacją wydarzeń, dostał ponad 15 mln zł kary. Sklep meblowy Beliani ma zapłacić 8,45 mln zł za brak współpracy z urzędem. Neonet został obciążony kwotą ponad 3 mln zł za wprowadzające w błąd informacje o dostępności produktów i terminach wysyłki, a Bunge Polska, producent Oleju Kujawskiego, karą ponad 4,2 mln zł za nieuczciwe zapisy w umowach z dostawcami rolnymi.
| Firma | Kara | Powód |
|---|---|---|
| Zalando i Temu | łącznie ok. 37 mln zł | prezentacja obniżek cen |
| Live Nation | ponad 15 mln zł | sprzedaż biletów i organizacja wydarzeń |
| Beliani | 8,45 mln zł | brak współpracy z urzędem |
| Bunge Polska | ponad 4,2 mln zł | umowy z dostawcami rolnymi |
| Neonet | ponad 3 mln zł | informacje o dostępności i wysyłce |
Kolejne sieci już pod lupą
Postępowania, na razie bez kar, toczą się także wobec Black Red White, Żabki Nano, Peek & Cloppenburg oraz Dino. Urząd sprawdza w nich sposób oznaczania obniżek cen i rzetelność informacji o promocjach. Dla klientów to sygnał, że przekreślona cena na etykiecie wciąż bywa bardziej chwytem marketingowym niż realną okazją, a dla handlu ostrzeżenie, że regulator nie zamierza odpuszczać.

