Kiedy 1 czerwca w całej Warszawie zaczął obowiązywać nocny zakaz sprzedaży alkoholu na wynos, zwolennicy wieszczyli spokojniejsze ulice, a przeciwnicy mówili o fikcji, którą łatwo obejść. Po trzech miesiącach obowiązywania nowych zasad urząd miasta zebrał dane ze służb i pokazał, ile w tych przewidywaniach było prawdy. Wnioski nie są jednoznaczne, ale kilka liczb wyraźnie wskazuje kierunek zmian.
Mniej butelek na ulicach, mniej wykroczeń
Jak pisze dlahandlu.pl, zakaz obowiązuje między godziną 22 a 6 rano i objął całe miasto po wcześniejszych testach w Śródmieściu i na Pradze-Północ. Z danych urzędu miasta za okres od czerwca do sierpnia wynika, że interwencje policji związane ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych spadły o 8,9 proc., a liczba wykroczeń zmniejszyła się o 15,3 proc. Straż miejska odnotowała w godzinach obowiązywania zakazu o 3,8 proc. mniej interwencji, choć w ujęciu całodobowym jej aktywność minimalnie wzrosła, o 0,6 proc.
| Nocna prohibicja w Warszawie | Zmiana po trzech miesiącach |
|---|---|
| Interwencje policji przy spożywaniu alkoholu w miejscach publicznych | spadek o 8,9 proc. |
| Wykroczenia | spadek o 15,3 proc. |
| Interwencje straży miejskiej w godzinach 22:00 do 6:00 | spadek o 3,8 proc. |
| Interwencje straży miejskiej całodobowo | wzrost o 0,6 proc. |
| Aktywne zezwolenia na sprzedaż alkoholu w sierpniu | 15,8 tys., czyli 94,8 proc. limitu |
Źródło: Urząd m.st. Warszawy
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 21.09.2026IKEA kończy eksperyment ze sklepem nowego typu. Format nie przetrwał nawet półtora rokuSklepy całodobowe wciąż na celowniku służb
Podsumowanie ratusza wskazuje też, gdzie problemy nie zniknęły. W 11 z 18 dzielnic najwięcej interwencji straży miejskiej odnotowywano w okolicach sklepów działających przez całą dobę. To właśnie placówki całodobowe, które po godzinie 22 nadal handlują innymi produktami, pozostają punktami, wokół których koncentrują się nocne zgłoszenia mieszkańców.
Zmienia się także sam rynek. W sierpniu w stolicy aktywnych było 15,8 tys. zezwoleń na sprzedaż alkoholu, co odpowiada 94,8 proc. limitu ustalonego przez miasto i oznacza spadek o 1,2 proc. w porównaniu z październikiem 2025 r. Warszawskie doświadczenia obserwuje przy tym cała Polska, bo sejmowa komisja pracuje właśnie nad przepisami, które nocną prohibicję mogłyby wprowadzić w całym kraju.
