Sygnał do budowy własnej konstelacji padł nie w centrum badawczym, lecz na targach zbrojeniowych. Podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach premier Donald Tusk ogłosił start projektu, który ma zapewnić Polsce niezależną łączność z orbity. „Finałem tego procesu, który dzisiaj się zaczął, może być i będzie polski Starlink” zapowiedział szef rządu. Jak pisze bankier.pl, premier podkreślał znaczenie suwerenności w zakresie łączności, wskazując na doświadczenia z wojny rosyjsko-ukraińskiej.
PGZ i ICEYE biorą się za wojskową konstelację
Za zapowiedzią idzie konkretny dokument. Polska Grupa Zbrojeniowa i fińsko-polska spółka ICEYE podpisały list intencyjny dotyczący budowy wojskowego systemu łączności satelitarnej MILSATCOM dla Sił Zbrojnych RP. To właśnie ten projekt ma z czasem urosnąć do rangi krajowego odpowiednika sieci, z której na froncie korzysta Ukraina.
Wybór partnera nie jest przypadkowy. ICEYE to spółka znana przede wszystkim z budowy satelitów radarowych obserwujących Ziemię.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 09.09.2026Google wyda w Europie rekordowe 13 mld euro. Wybrał kraj, który mało kto by obstawiłPierwsze wojskowe satelity Polska już ma
Program łączności satelitarnej nie zaczyna się od zera. W maju 2025 r. Agencja Uzbrojenia zawarła umowę o wartości około 860 mln zł brutto na dostawę trzech satelitów radarowych SAR z opcją na kolejne trzy. Zbudowany na tej bazie system MikroSAR został przekazany wojsku w maju 2026 r.
Kielecki salon przyniósł też inne duże zamówienie dla polskiej zbrojeniówki. Agencja Uzbrojenia i spółka Mesko podpisały pierwszą umowę wykonawczą na dostawy przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun o wartości około 3 mld zł, zaplanowane na lata 2026 do 2030.
