Regały, szafy i fotele wyglądały w ogłoszeniach zupełnie zwyczajnie, a ceny nie odbiegały od rynkowych. Problem pojawiał się dopiero po zapłacie, bo zamówione meble nigdy nie wyjeżdżały do klientów, a sprzedająca nie zwracała pieniędzy. Teraz sprawa znalazła swój finał w prokuraturze i sądzie.
Jak pisze dlahandlu.pl, Prokuratura Okręgowa w Przemyślu zakończyła postępowanie przeciwko Wioletcie B. Kobieta usłyszała zarzuty dotyczące 144 przestępstw polegających na wystawianiu na Allegro mebli, których po otrzymaniu zapłaty nie wysyłała kupującym. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego w Przeworsku.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Poszkodowani głównie zza południowej granicy
Wśród oszukanych klientów przeważali kupujący z Czech. Serwis uruchomił dla poszkodowanych program rekompensat Allegro Protect. W ramach wypłat do klientów z Czech trafiło ponad 466,8 tys. koron czeskich, a do kupujących z Polski ponad 8,5 tys. zł. Platforma złożyła też zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i zabezpieczyła dane u operatorów telekomunikacyjnych, co pomogło śledczym ustalić sprawczynię.
Zobacz również:
FINANSE · 20.08.2026Benzyna tanieje w oczach. Za spadkiem cen stoi jeden rządowy ruchNa poczet kar zajęto majątek
Śledczy zadbali również o to, by w razie skazania było z czego pokryć roszczenia. Na mieniu podejrzanej zabezpieczono dwa samochody osobowe. Sprawa jest przestrogą dla kupujących, by przed zapłatą sprawdzać historię sprzedającego i korzystać z mechanizmów ochrony kupujących, które w razie problemów pozwalają odzyskać pieniądze.
