GUS policzył prawdziwe zarobki Polaków. Różnica między górą a dołem robi wrażenie

Gdy w mediach pada kwota „średniej krajowej”, spora część Polaków przeciera oczy, bo na ich konta takie pieniądze nigdy nie wpłynęły. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, skąd bierze się to rozczarowanie. Typowy pracownik zarabia znacznie mniej, niż sugeruje średnia, a co dziesiąty zatrudniony nie przekracza 4806 zł brutto miesięcznie.

- Reklama -

Mediana wynagrodzeń w gospodarce narodowej wyniosła w lutym 7690,82 zł brutto, podczas gdy średnia płaca sięgnęła 9966,32 zł. Mediana, czyli kwota, od której połowa pracujących zarabia mniej, a połowa więcej, jest więc aż o 22,8 proc. niższa od średniej. To najlepszy dowód na to, jak mocno wysokie pensje wąskiej grupy zawyżają obraz całego rynku pracy.

Połowa Polaków poniżej 7,7 tysiąca

Właśnie dlatego statystycy uważają medianę za uczciwszą miarę typowej pensji niż średnią. Średnią winduje w górę stosunkowo niewielka grupa osób z bardzo wysokimi zarobkami, podczas gdy mediana pokazuje środek stawki. Połowa pracujących w Polsce zarabia mniej niż 7690,82 zł brutto, a więc wyraźnie poniżej kwoty, którą co miesiąc ogłasza się jako średnią krajową.

Dystans między obiema miarami widać najlepiej, gdy ułoży się je na jednej drabince razem ze skrajnymi grupami zarobkowymi.

Drabinka płac w Polsce, luty 2026 roku, kwoty brutto
10 proc. najniżej opłacanych zarabia nie więcej niż
4806 zł
Mediana, czyli pensja typowego pracownika
7690,82 zł
Średnia krajowa
9966,32 zł
10 proc. najlepiej opłacanych zarabia co najmniej
17 111 zł
Źródło: GUS.

Góra zarabia ponad trzy i pół raza więcej niż dół

Skrajne szczeble tej drabinki dzieli przepaść. Dziesięć procent najgorzej opłacanych pracowników nie przekracza 4806 zł brutto, podczas gdy dziesięć procent najlepiej zarabiających dostaje co najmniej 17 111 zł. Próg wejścia do grupy najlepiej opłacanych jest więc ponad 3,5 raza wyższy niż sufit najniżej zarabiających.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

GUS zwraca też uwagę na najmniejsze firmy. W podmiotach zatrudniających 9 i mniej osób mediana wynagrodzeń pozostaje na poziomie płacy minimalnej, co oznacza, że w mikrofirmach typowa pensja to po prostu ustawowe minimum.

Dobra wiadomość: środek stawki goni czołówkę

W tych danych kryje się też pocieszający sygnał. Mediana rośnie szybciej niż średnia, bo rok do roku zwiększyła się nominalnie o 7,3 proc., podczas gdy średnia o 6,4 proc. Oznacza to, że zarobki typowego pracownika nadganiają, a rozwarstwienie, przynajmniej w tym ujęciu, minimalnie się zmniejsza.

Miesiąc do miesiąca obie miary również poszły w górę, mediana o 3,3 proc., a średnia o 6,6 proc. Luty bywa jednak na rynku płac specyficzny, między innymi przez wypłaty premii i nagród rocznych, które podbijają zwłaszcza średnią. Na trwałe zmniejszenie dystansu między typową pensją a średnią krajową trzeba więc patrzeć przez dane z kolejnych miesięcy.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi