Skarbówka wystawia na licytacje samochody po dłużnikach i pijanych kierowcach. Ceny zaskakują

Dwa tysiące złotych to dziś cena kilku rat za nowy telefon albo weekendowego wyjazdu. Okazuje się, że za te same pieniądze można wystartować w licytacji i wyjechać z parkingu samochodem, bo tyle wynosi cena wywoławcza jednego z aut wystawionych przez skarbówkę. Warunek jest jeden: trzeba wiedzieć, gdzie szukać i na co uważać.

- Reklama -

Od lipca działa portal eLicytacje KAS, na którym Krajowa Administracja Skarbowa i urzędy skarbowe z całej Polski sprzedają zajęte pojazdy. Ceny potrafią zaskoczyć, bo licytacje startują od kwot, za które na zwykłym rynku wtórnym trudno kupić cokolwiek na czterech kołach.

Przykładowe auta wystawione na licytacje, ceny wywoławcze
Auto Rok Cena wywoławcza Miejsce
Audi A620042000 złWołomin
Citroen C520094950 złMystków
Audi A620046000 złŻabno
Nissan Qashqai20099300 złRajsko
BMW serii 1200810 500 złMarki
Kia Rio200412 000 złMystków
Dacia Dokker201818 000 złLegionowo
Źródło: Portal eLicytacje KAS.

Auta po dłużnikach i pijanych kierowcach

Skąd skarbówka bierze samochody, które sprzedaje za ułamek rynkowej ceny? Pojazdy pochodzą z postępowań egzekucyjnych oraz z wykonania prawomocnych orzeczeń sądów. W praktyce to auta zajęte od osób, które nie spłaciły zaległości wobec państwa, oraz mienie objęte przepadkiem.

Osobną grupę stanowią samochody skonfiskowane kierowcom za jazdę pod wpływem alkoholu. Za kierownicą licytowanego auta mógł więc wcześniej siedzieć dłużnik albo pijany kierowca, któremu sąd odebrał pojazd. Dla kupującego nie ma to znaczenia prawnego, bo maszyna trafia do sprzedaży czysta pod względem formalnym, ale dobrze rozumieć, skąd bierze się tak niska cena.

Jak wygląda licytacja krok po kroku

Cała procedura toczy się wyłącznie przez portal eLicytacje KAS, bez wizyt w urzędzie. Aby wziąć udział, trzeba wpłacić wadium najpóźniej dwa dni robocze przed startem oraz dostarczyć wymagane dokumenty, zwykle na pięć, a czasem na dwa dni robocze przed licytacją. Pierwsza oferta nie może być niższa niż cena wywoławcza.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Kolejne postąpienia to aktualna cena powiększona o 1 proc. ceny wywoławczej, zaokrąglony w górę. Portal ma też mechanizm dogrywki: jeśli ktoś złoży ofertę w ostatnich 5 minutach, licytacja przedłuża się o kolejne 5 minut, i tak aż do 72 godzin. To rozwiązanie ma uniemożliwić wygranie aukcji ofertą złożoną w ostatniej sekundzie.

Haczyk, o którym łatwo zapomnieć

Zanim jednak ktoś rzuci się na okazję, warto ostudzić emocje. Sprzedawane pojazdy nie są objęte gwarancją ani rękojmią, co oznacza, że kupujący nie zwróci auta ani nie dochodzi roszczeń, jeśli po zakupie wyjdą usterki. Kupujesz to, co widzisz, na własne ryzyko.

Trzeba też pamiętać, że są to zwykle pojazdy wieloletnie, często z dużym przebiegiem i możliwymi uszkodzeniami. Niska cena wywoławcza bywa więc kusząca, ale bez sprawdzenia stanu technicznego auta łatwo dołożyć do interesu więcej, niż się na nim zaoszczędziło.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi