Przez długie miesiące symbolem drożyzny w polskich sklepach było masło, którego cena potrafiła zdominować dyskusję przy każdych zakupach. Latem 2026 r. tłuszcze tanieją jednak najmocniej ze wszystkich kategorii, a na czoło tabeli podwyżek wysunął się zupełnie inny produkt, po który Polacy sięgają szczególnie chętnie w upały.
Z raportu Indeks cen w sklepach detalicznych, przygotowanego przez UCE Research i Uniwersytet WSB Merito na podstawie lipcowych danych, wynika, że nowym liderem drożyzny są napoje bezalkoholowe. Ich ceny wzrosły rok do roku o 5,6 proc., a dynamika podwyżek przyspieszyła z 3,2 proc. miesiąc wcześniej. To już trzeci miesiąc z rzędu, kiedy ta kategoria drożeje najszybciej.
Chemia i pieczywo tuż za podium
Wysoko w zestawieniu znalazła się chemia gospodarcza, która podrożała o 5,4 proc. rok do roku. Kategoria ta drożeje trzeci miesiąc z rzędu, choć tempo słabnie, bo w maju wzrost sięgał 9,1 proc., a w czerwcu 6 proc. Dalej uplasowały się pieczywo z wynikiem 5,2 proc., słodycze i desery z podwyżką o 5,1 proc. oraz środki higieny osobistej, które zdrożały o 3,9 proc.
| Kategoria | Zmiana cen rok do roku (lipiec 2026) |
|---|---|
| Napoje bezalkoholowe | +5,6 proc. |
| Chemia gospodarcza | +5,4 proc. |
| Pieczywo | +5,2 proc. |
| Słodycze i desery | +5,1 proc. |
| Środki higieny osobistej | +3,9 proc. |
| Nabiał | -2,9 proc. |
| Tłuszcze | -14,3 proc. |
Źródło: UCE Research i Uniwersytet WSB Merito
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 19.08.2026Bruksela zgadza się na przejęcie InPostu. Inwestorzy dostali nowy terminKaucja i podatek cukrowy podbijają rachunki
Autorzy raportu wskazują kilka przyczyn podwyżek w kategorii napojów. Od 1 października 2025 r. działa system kaucyjny, który podniósł koszty producentów i sprzedawców. Do tego dochodzą podatek cukrowy oraz wyższe koszty paliw, transportu, energii, pracy i opakowań.
Średnio codzienne zakupy podrożały w lipcu o 1,9 proc. rok do roku, więc ogólny obraz nie wygląda dramatycznie. Problem w tym, że najszybciej drożeją produkty kupowane niemal przy każdej wizycie w sklepie, przez co konsumenci odczuwają podwyżki mocniej, niż sugerowałaby średnia. Spadki cen tłuszczów o 14,3 proc. i nabiału o 2,9 proc. tylko częściowo równoważą ten efekt w domowych budżetach.
