Kierowcy jadący trasą S8 w stronę Białegostoku zobaczą wkrótce przy drodze szyld, który od ponad wieku tankuje Amerykę. W niewielkiej miejscowości Radule powstaje pierwsza w Polsce stacja marki Gulf, koncernu naftowego założonego w Stanach Zjednoczonych w 1907 roku. To od tej jednej lokalizacji zależy, czy amerykańska ikona rozsieje się po polskich drogach.
Za wejściem marki nad Wisłę stoi spółka Qmex Energy, która, jak opisała Wiktoria Młudzik na Bankier.pl, podpisała 15-letnią umowę licencyjną na rozwijanie sieci Gulf w Polsce. Globalnie marka zarządza ponad 2,3 tys. stacji, a polski pilotaż ma pokazać, czy jest tu miejsce na kolejnego gracza.
Pilotaż przy jednej z najważniejszych tras w kraju
Lokalizacja pierwszej stacji nie jest przypadkowa. Radule leży przy ekspresowej S8, jednej z kluczowych arterii w Polsce, łączącej Wrocław, Łódź, Warszawę i stolicę Podlasia. To trasa o ogromnym ruchu tranzytowym, a więc naturalne miejsce, by przetestować, czy polski kierowca zatrzyma się pod nowym, choć historycznym, szyldem.
Od wyników tego pilotażu zależy tempo dalszej ekspansji sieci w Polsce. Operator nie deklaruje na razie konkretnej liczby stacji ani dat kolejnych otwarć, co odróżnia to wejście od agresywnych zapowiedzi, do jakich przyzwyczaiły rynek inne sieci.
Zobacz również:
BIZNES · 04.08.2026Czwarty taki przypadek w historii. Operator wezwał całą energetykę do mobilizacjiNie tylko paliwo, przede wszystkim jedzenie i usługi
Sama oferta stacji w Radulach ma wykraczać poza dystrybutor. Kierowcy zatankują paliwa z linii Gulf ULTURA, w tym benzynę Pb100 i ulepszony olej napędowy, a właściciele aut elektrycznych i hybryd skorzystają z ładowarek. Do tego dochodzi myjnia automatyczna, strefa relaksu z Wi-Fi oraz sklep convenience z kawą marki Reviva i ciepłymi daniami. Na półkach znajdą się także ubrania i gadżety z logo Gulf.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełFilozofię tego formatu streszcza stanowisko Pawła Śrona, dyrektora operacyjnego Gulf Fuels Poland, według którego obszar usługowy i gastronomiczny nie jest już tylko dodatkiem, lecz fundamentalnym elementem strategii biznesowej. Stacja ma zarabiać nie tylko na litrach, ale na wszystkim, co kierowca kupi między tankowaniem a powrotem za kierownicę.
Miękka franczyza ma skusić polskich partnerów
Ciekawie wygląda sposób, w jaki Gulf zamierza rosnąć. Zamiast budować własne obiekty, sieć stawia na tak zwaną miękką franczyzę, czyli model z niskim progiem wejścia, w którym partner zachowuje swobodę w polityce cenowej i doborze asortymentu, a w zamian dostaje znaną markę i wsparcie marketingowe.
To propozycja wymierzona w właścicieli niezależnych stacji, którym coraz trudniej konkurować z wielkimi sieciami. Dla nich amerykański szyld z ponadstuletnią historią może być sposobem na przetrwanie bez oddawania kontroli nad własnym biznesem. Czy ta oferta okaże się skuteczna, pokaże najpierw jedna stacja w Radulach.
