Najpierw do partnerów sieci i dziennikarzy zaczęły trafiać e-maile od nieznanych nadawców. Ich autorzy twierdzili, że dysponują danymi wykradzionymi z systemów jednej z największych sieci handlowych w Polsce, i oczekiwali zapłaty. Tak na jaw wyszła sprawa, którą zajmują się dziś poznańska prokuratura, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości i CERT Polska.
Furtką było konto zewnętrznego usługodawcy
Jak pisze dlahandlu.pl, przestępcy uzyskali nieuprawniony dostęp do wybranych zasobów technicznych wspierających wymianę informacji między centralą Żabki a franczyzobiorcami. Punktem wejścia okazało się przejęte konto zewnętrznego usługodawcy. Wśród zaatakowanych narzędzi znalazł się system Jira, wykorzystywany do zarządzania projektami i zgłaszania błędów technicznych.
Do wykrycia i zablokowania nieautoryzowanego dostępu doszło pod koniec ubiegłego tygodnia. Spółka zapewnia, że zareagowała natychmiast, zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa. Incydent dotyczy danych pracowników i partnerów posiadających konta dostępowe do infrastruktury firmy.
Żabka podkreśla, że dane klientów aplikacji Żappka oraz dane transakcyjne nie zostały naruszone, a sklepy działają bez zakłóceń.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 06.08.2026Modele Anthropic i OpenAI stworzyły fałszywych ludzi, by się włamać. Firmy tłumaczą się z testuŚledztwo w Poznaniu, okup wyceniony na 5000 euro
We wtorek spółka zgłosiła incydent poznańskiemu oddziałowi Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda, a w wyjaśnianie sprawy zaangażował się także CERT Polska. O włamaniu powiadomiono również inspektora ochrony danych oraz prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Cyberprzestępcy zażądali 5000 euro za wykradzione dane. Aby zwiększyć presję na spółkę, rozesłali wiadomości o ataku do franczyzobiorców sieci i do dziennikarzy.
Ataki na duże sieci handlowe to element szerszego zjawiska, w którym przestępcy coraz częściej sięgają po zaawansowane narzędzia. O tym, jak zmieniają się ich metody, pisaliśmy w tekście o modelach AI, które w ramach testu stworzyły fałszywych ludzi, by włamać się do firmowych systemów.
