Czwarty taki przypadek w historii. Operator wezwał całą energetykę do mobilizacji

Woda w rzekach zrobiła się tak ciepła, że przestała wystarczać do chłodzenia elektrowni. W samych Kozienicach, największej węglowej elektrowni w kraju, pięć bloków musiało we wtorek ograniczyć produkcję, bo temperatura wody chłodzącej zbliżyła się do dopuszczalnej granicy 35 stopni Celsjusza. Gdy podobne problemy zgłosiły kolejne zakłady, operator krajowego systemu sięgnął po narzędzie, którego w historii użył dopiero czwarty raz.

- Reklama -

Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły na wtorek 4 sierpnia okres przywołania na rynku mocy, obowiązujący między godziną 17 a 19. W praktyce oznacza to mobilizację całej energetyki: wszystkie podmioty objęte obowiązkami mocowymi muszą w tych godzinach dostarczyć zakontraktowaną moc do systemu. To drugi taki przypadek w 2026 roku, po 30 czerwca, i czwarty od uruchomienia tego mechanizmu.

17:00-19:00
okres przywołania 4 sierpnia
656-851 MW
prognozowana rezerwa mocy w szczycie
4. raz
w historii mechanizmu, 2. raz w 2026 roku
Źródło: Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

Rezerwa stopniała poniżej bezpiecznej granicy

Powodem decyzji jest topniejąca poduszka bezpieczeństwa systemu. W godzinach wieczornego szczytu prognozowana rezerwa mocy ma wynieść od 851 do zaledwie 656 MW. Dla porównania, PSE przyjmują, że pojedyncza duża elektrownia to około 1000 MW, a norma bezpieczeństwa zakłada rezerwę na poziomie 9 proc. ponad zapotrzebowanie.

Wystarczyłaby więc awaria jednego dużego bloku, żeby rezerwa spadła do zera. To właśnie na taką ewentualność operator ściąga do dyspozycji każdą zakontraktowaną megawatogodzinę. Jak precyzują PSE, wytwórcy muszą przedstawić moc do dyspozycji operatora albo wprowadzić ją do sieci, a odbiorcy objęci umowami mocowymi muszą zredukować swoje zapotrzebowanie.

Upał wyłącza bloki jeden po drugim

Lista jednostek, które wypadły z gry lub ograniczyły produkcję, jest długa i pokazuje, jak bardzo polska energetyka węglowa zależy od pogody.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Ubytki mocy w elektrowniach, 4 sierpnia 2026 roku
Elektrownia Problem
Kozienice (Enea) 5 z 11 bloków z awaryjnymi ubytkami mocy przez zbyt ciepłą wodę chłodzącą, dodatkowo blok B11 o mocy ponad 1000 MW w planowym remoncie do września
Połaniec (Enea) 4 z 9 bloków z wysokimi ubytkami mocy, łącznie ponad 200 MW
EC Żerań (Orlen) jeden blok o mocy około 500 MW nie pracuje
Pątnów (ZE PAK) blok B9 o mocy około 500 MW nie pracuje
Źródło: dane przytoczone przez serwis Energia.rp.pl.

Wspólnym mianownikiem większości problemów jest upał. Bloki węglowe potrzebują ogromnych ilości wody do chłodzenia, a gdy jej temperatura przekracza dopuszczalne 35 stopni, elektrownia musi zdejmować moc, dokładnie wtedy, gdy klimatyzatory w całym kraju pracują na najwyższych obrotach.

To nie stopnie zasilania, prąd w gniazdkach będzie

Choć słowo „alarm” brzmi groźnie, PSE studzą emocje i podkreślają, że okresu przywołania na rynku mocy nie należy mylić ze stopniami zasilania. Stopnie zasilania, czyli ograniczenia w poborze i dostarczaniu energii, pozostają środkiem ostatniej szansy i we wtorek nikt ich nie ogłosił.

Okres przywołania to mechanizm prewencyjny, za który energetyka pobiera zresztą wynagrodzenie w ramach rynku mocy. Firmy i elektrownie, które podpisały umowy mocowe, są opłacane właśnie po to, by w takich godzinach jak wtorkowe 17-19 stawić się z pełną zakontraktowaną mocą. Dla odbiorców w domach sytuacja pozostaje więc niewidoczna, dopóki system działa zgodnie z planem.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi