Dobra platforma low-code powinna zapewniać bezpieczeństwo, skalowalność i pozwalać na integrację różnych aplikacji biznesowych. Ważnym elementem są również koszty utrzymania. Szybkie budowanie aplikacji to wyzwanie dla wielu firm, które mają małe działy IT lub nie posiadają ich wcale. Dlatego warto pomyśleć o platformie low-code, która umożliwia szybkie budowanie aplikacji bez specjalistycznej wiedzy, choć nadal wymaga podstawowej wiedzy technicznej. Wyjaśniamy, jak wybrać odpowiednie rozwiązanie.
Platforma low-code dopasowana do potrzeb
Platformy low-code mogą przyspieszyć tworzenie aplikacji nawet dziesięciokrotnie. Z kolei wdrożenia low-code obniżają koszty pracy nad projektami o 50%. Jednak osiągnięcie takich rezultatów zależy w dużej mierze od wyboru rozwiązania zgodnego z potrzebami organizacji. Należy określić, czy chodzi o elektroniczny obieg dokumentów, automatyzację akceptacji, budowę aplikacji dla pracowników, uporządkowanie danych, a może uzupełnienie funkcji systemu ERP.
Należy również ustalić skalę wdrożenia. Wybór platformy low-code powinien być przemyślany i nieprzypadkowy. Innego narzędzia potrzebuje pojedynczy dział usprawniający jeden proces, a innego duża organizacja, która wie, że będzie tworzyć wiele aplikacji. Dlatego ważne są takie parametry jak liczba procesów, zakres danych, przewidywane obciążenie oraz możliwość rozwoju bez konieczności przebudowy całej architektury.
Low-code nie oznacza braku kontroli
Mówienie, że proces tworzenia aplikacji z użyciem platformy low-code odbywa się w całości bez zaangażowania działu IT, jest błędne, ponieważ nadal wymaga to sprawdzenia zgodności z obecną architekturą organizacji i procedurami związanymi z bezpieczeństwem. Platforma powinna ułatwiać szybkie tworzenie aplikacji pracownikom firmy. Jeżeli pracownik ma kompetencje cyfrowe pozwalające na pisanie prostych zapytań SQL i utworzenie strony w popularnym WordPressie, z pewnością poradzi sobie z tworzeniem aplikacji w platformie low-code. Wiedza typowo programistyczna przydaje się w momencie, gdy potrzeba stworzyć spersonalizowane rozwiązania.
Integracja z systemami organizacji
Nowa aplikacja musi współpracować z pozostałymi rozwiązaniami i procesami biznesowymi, które już funkcjonują w firmie. Może np. pobierać dane z ERP, wymieniać informacje z CRM, korzystać z katalogu użytkowników albo przekazywać dokumenty do innych narzędzi. Dlatego, przed wyborem należy przeanalizować interfejsy API, gotowe konektory, obsługiwane standardy oraz możliwość budowania integracji dopasowanych do środowiska organizacji.
Ważne jest też to, czy aplikacje mogą korzystać ze wspólnych danych i komponentów. Jeśli każdy proces powstaje jako oddzielna wyspa, koszty utrzymania rosną, a informacje mogą się dublować. Spójne środowisko pozwala ponownie wykorzystywać formularze, reguły i role użytkowników.
Ocena bezpieczeństwa przed wdrożeniem
Platforma low-code może pracować z danymi osobowymi, informacjami finansowymi, umowami lub dokumentacją pracowniczą. Niezbędna jest ocena uwierzytelniania użytkowników, szyfrowania danych, zarządzania rolami oraz rejestrowania operacji. Organizacja powinna wiedzieć, gdzie przechowywane są dane, kto może mieć do nich dostęp i jak wygląda odtwarzanie systemu po awarii.
Kluczową przewagą platform low-code nad dedykowanymi rozwiązaniami AI jest fakt, że zespół deweloperski producenta platformy low-code odpowiada za bezpieczeństwo algorytmów, komponentów i procesów wykorzystanych wewnątrz platformy. Stosowane rozwiązania są stabilne i cały czas doskonalone. W rozwiązaniach AI szytych na miarę samodzielnie przez organizację lub dostarczanych do organizacji o odpowiedni poziom bezpieczeństwa trzeba dbać samodzielnie.
W sektorach regulowanych znaczenie mają również ścieżki audytowe, raportowanie zmian i zgodność z wewnętrznymi politykami bezpieczeństwa. To wymagania, które powinno się uwzględnić na etapie wyboru platformy.
Cykl życia rozwiązań low-code
Przy wykonywaniu kalkulacji, oprócz samego kosztu licencji należy wziąć pod uwagę również takie kwestie jak wdrożenie, integracja, infrastruktura, szkolenia, utrzymanie i rozwój kolejnych aplikacji. Ważny jest również model rozliczeń – czy jest zależny od użytkownika, aplikacji, wykorzystanych zasobów czy liczby środowisk.
Trzeba też ocenić, w jakim stopniu organizacja będzie zależna od dostawcy. Znaczenie mają dokumentacja, możliwość samodzielnego rozwijania aplikacji, dostępność partnerów oraz zasady eksportu danych. Warto sprawdzić, jak po latach będzie wyglądało wprowadzanie istotnych zmian, choć ta kwestia zwykle jest trudna do oszacowania. Można jednak sugerować się dotychczasową historią twórców platformy.
Niewątpliwą zaletą platformy low-code jest to, że z reguły już po wykonaniu pierwszych aplikacji zespół jest w stanie zrozumieć, jak wygląda proces ich powstawania. Dzięki temu budowa kolejnych będzie łatwiejsza i szybsza, co oznacza oszczędność czasu.
Pilotaż przed ostatecznym wyborem
Po zawężeniu wyboru warto przeprowadzić pilotaż oparty na rzeczywistym procesie i w środowisku, w którym działa organizacja. Powinien obejmować m.in. integrację, uprawnienia, raportowanie, obsługę wyjątków i zmianę wymagań w trakcie prac. Taka próba pozwoli ocenić tempo budowy aplikacji, wygodę użytkowania oraz nakład pracy, a więc również kosztów, potrzebny do utrzymania rozwiązania.
Przykładem środowiska do budowy dedykowanych aplikacji biznesowych i automatyzacji procesów jest platforma low-code nAxiom. Umożliwia wizualne projektowanie aplikacji i procesów oraz łączenie nowych narzędzi z systemami ERP i rozwiązaniami dziedzinowymi. Takie podejście może być przydatne organizacjom, które chcą rozwijać cyfryzację etapami, bez wymiany wszystkich systemów naraz.
Platforma low-code to wybór na lata
Platforma low-code powinna odpowiadać skali organizacji, współpracować z jej architekturą i pozwalać rozwijać kolejne rozwiązania. Decyzję warto oprzeć na analizie procesów, wymagań technicznych i kosztów całego cyklu życia, a następnie przeprowadzić pilotaż. Dzięki temu łatwiej wybrać platformę, którą da się na stałe zintegrować ze środowiskiem IT organizacji.
