W lipcu deweloperzy działający w siedmiu największych polskich miastach sprzedali ponad 4400 mieszkań, czyli blisko 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie na rynek wprowadzili zaledwie 3000 nowych lokali, co jest drugim najsłabszym wynikiem wprowadzeń w całym 2026 roku. Rynek mieszkaniowy w ciągu kilkunastu miesięcy odwrócił się o sto osiemdziesiąt stopni.
Rynek odwrócił się w ciągu roku
Z danych Otodom przytoczonych przez bankier.pl wynika, że w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku sprzedaż mieszkań przewyższyła nową podaż o 15 proc. To radykalna zmiana względem 2025 roku, kiedy deweloperzy wprowadzali na rynek aż o 33 proc. więcej mieszkań, niż byli w stanie sprzedać.
Łączna oferta dostępnych mieszkań w analizowanych miastach wynosi obecnie około 59 tysięcy lokali i po trzech miesiącach wzrostu zaczęła się kurczyć. W lipcu na rynku wtórnym odnotowano ponad 100 tysięcy odpowiedzi na ogłoszenia sprzedaży.
Zobacz również:
BIZNES · 09.08.2026ZUS pokazał nowe wyliczenia emerytur. Jedna decyzja może mocno podnieść świadczenieTrójmiasto i Wrocław notują rekordy
Najmocniej pod względem sprzedaży wypadło Trójmiasto, gdzie deweloperzy sprzedali ponad 700 mieszkań, czyli najwięcej od trzech lat, a średnia cena ofertowa należała do najniższych spośród badanych rynków i wyniosła 14 100 zł za metr kwadratowy. Wrocław zanotował najlepszy miesiąc sprzedaży w całym 2026 roku, sprzedając ponad 800 lokali, przy jednoczesnym wprowadzeniu na rynek zaledwie 120 nowych mieszkań.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Wskaźnik | Wartość |
| Sprzedaż w lipcu (7 rynków) | ponad 4400 mieszkań |
| Nowa podaż w lipcu | 3000 mieszkań |
| Sprzedaż w Trójmieście | ponad 700 lokali, 14 100 zł/mkw. |
| Sprzedaż we Wrocławiu | ponad 800 lokali, tylko 120 wprowadzeń |
| Łączna oferta (7 miast) | ok. 59 000 mieszkań |
Deweloperzy sami przykręcają kurek z podażą
Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka do spraw badań rynku w Otodom, zwraca uwagę, że mieszkania wprowadzane w ostatnich miesiącach są wyraźnie droższe od średniej rynkowej. Deweloperzy celowo ograniczają liczbę nowych inwestycji, odpowiadając w ten sposób na utrzymujący się od 2025 roku przesyt oferty.
Eksperci wysoki poziom wchłaniania podaży wiążą z utrzymującą się wysoką aktywnością na rynku kredytów hipotecznych oraz wyjątkowo silnym zainteresowaniem zakupem mieszkań. Dla kupujących oznacza to mniejszy wybór nowych lokali i presję na ceny w miastach, w których podaż skurczyła się najbardziej.
