Rząd bierze się za wynajem mieszkań na doby. Zakaz będą mogli załatwić sami sąsiedzi

Wystarczy uchwała wspólnoty mieszkaniowej, by z bloku zniknęły mieszkania wynajmowane turystom na doby. Taką broń do ręki sąsiadom chce dać rząd. Jak pisze bankier.pl, minister sportu i turystyki przedłożył autopoprawkę do nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich, która na nowo ustawi zasady gry na rynku najmu krótkoterminowego.

- Reklama -

Uchwała wspólnoty albo strefa od samorządu

Nowe przepisy przewidują dwa mechanizmy. Po pierwsze, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły podjąć uchwałę zakazującą prowadzenia najmu krótkoterminowego w swoich budynkach. Po drugie, samorządy zyskają prawo tworzenia stref, w których ta działalność będzie ograniczona albo całkowicie zakazana. O tym, czy w kamienicy w centrum miasta pojawią się kolejne lokale na doby, zdecydują więc mieszkańcy i lokalne władze, a nie wyłącznie właściciel mieszkania.

Trzy drogi, którymi może pójść rynek

Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, kreśli trzy scenariusze. W pierwszym część właścicieli rezygnuje z wynajmu na doby, a ich mieszkania trafiają do zwykłego najmu lub na sprzedaż, co byłoby widoczne zwłaszcza w centrach dużych miast. W drugim operatorzy rejestrują lokale i kontynuują działalność, dzięki czemu rynek staje się bardziej przejrzysty.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Trzeci scenariusz jest najmniej optymistyczny: oferty znikają z platform rezerwacyjnych, ale mieszkania wcale nie wracają na rynek najmu. Właściciele mogą je sprzedać, wynajmować z pominięciem platform albo po prostu zostawić puste.

Kurort rządzi się innymi prawami niż metropolia

Ekspert zastrzega, że najem krótkoterminowy nie działa wszędzie tak samo, więc i skutki regulacji będą różne. Inaczej odczuje je nadmorski kurort, w którym lokale na doby to podstawa turystycznej bazy noclegowej, inaczej centrum metropolii, a jeszcze inaczej mała miejscowość, gdzie takich mieszkań jest niewiele. Dla właścicieli lokali inwestycyjnych to sygnał, że czas na doby zaczyna się liczyć.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi