Inspekcja prześwietliła ubranka dla dzieci. Piżama z bawełny okazała się czystym poliestrem

Kardigan z metką zapewniającą o 97 proc. bawełny w rzeczywistości niemal w połowie składał się z poliestru. Piżama, na której producent deklarował 80 proc. bawełny, nie zawierała jej wcale. To wyniki kontroli ubrań dla dzieci przeprowadzonej przez Inspekcję Handlową na zlecenie UOKiK, która wykazała uchybienia w niemal co czwartej sprawdzonej partii.

- Reklama -

Prawie 1000 partii pod lupą

Kontrola objęła pierwsze półrocze 2026 roku i 166 przedsiębiorców, od producentów przez hurtownie po sklepy detaliczne. Inspektorzy sprawdzili łącznie 949 partii ubrań dla dzieci, a 113 z nich trafiło do badań laboratoryjnych. Wśród kontrolowanych znalazły się m.in. sieci Coccodrillo, KiK, Pepco i Smyk.

Kontrola ubrań dla dzieci Wynik
Skontrolowane partie 949
Partie zbadane w laboratorium 113
Zakwestionowane oznakowanie 188 partii
Niezgodny skład surowcowy 27 ze 113 partii (24 proc.)
Skontrolowani przedsiębiorcy 166
Źródło: UOKiK

„Cotton” zamiast bawełny i skład wzięty z sufitu

Najczęstsze zastrzeżenia dotyczyły oznakowania, które zakwestionowano w 188 partiach. Inspektorzy natrafiali na rozbieżności między składem podanym na stronie internetowej a tym z etykiety, angielskie nazwy włókien w rodzaju „cotton” zamiast polskiej „bawełny” oraz błędną kolejność procentowego udziału surowców.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Jeszcze poważniej wypadły badania laboratoryjne. W spodniach deklarowany udział poliestru na poziomie 65 proc. w rzeczywistości sięgał 86 proc., a wspomniany kardigan zamiast niemal czystej bawełny zawierał około 48 proc. poliestru. Skład niezgodny z deklaracją stwierdzono w 27 ze 113 przebadanych partii, czyli w 24 proc.

Towar znika z półek, rachunek zapłacą firmy

Zakwestionowane produkty zostały wycofane ze sprzedaży, a producenci zobowiązali się do usunięcia nieprawidłowości. Przedsiębiorcy, u których wykryto niezgodności, poniosą też koszty badań laboratoryjnych. Dla rodziców to sygnał, że metka nie zawsze mówi prawdę, nawet w dużych sieciach handlowych.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi